null

Wybitni twórcy warszawskich pomników, cz. 3

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Monumentalny pomnik Lotnika dłuta Edwarda Wittiga, jak wiele warszawskich monumentów podzielił los zrujnowanego miasta. Po wojnie dzięki zachowanym planom i modelom został zrekonstruowany. Dzięki temu możemy podziwiać to niezwykłe dzieło, jakie dla pilotów stworzył wybitny i ceniony rzeźbiarz.

Pomnik stojącego lotnika na tle nieba.

Rola rzeźby w odradzającej się Polsce

W odbudowę państwa polskiego po rozbiorach włączyli się także artyści. Uważali, że sztuka może przyczynić się do integracji narodu. Pomocne temu mogą być dzieła nowoczesne i popularne. Szczególną rolę upatrywano w rzeźbie umiejscowionej w przestrzeni miasta i w dekoracjach nowo budowanych gmachów publicznych. 

Do grupy zwolenników tej idei należał Edward Wittig absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu i Paryżu. We wczesnym okresie twórczości (urodził się w 1879 roku) był pod wpływem prac Augusta Rodina. Niedługo jednak odszedł od jego stylu i to w dość kategoryczny sposób. W 1915 roku wygłosił „Odczyt o rzeźbie”, w którym postulował nadanie rzeźbie zwartości i architektoniki. Zalecał porzucenie modelowania prac w glinie, jak mieli to w zwyczaju artyści XIX-wieczni. Postulował przywrócenie pierwotnego sposobu pracy rzeźbiarza, czyli odkuwania dzieła bezpośrednio w kamieniu. 

Do takiego podejścia zachęcał także swoich studentów na ASP i Politechnice Warszawskiej, w których był profesorem przez sześć lat (1914-20). Swoje prace wystawiał w Zachęcie, Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie oraz na wielu wystawach w kraju i zagranicą. Należał do Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka” i ugrupowania Rytm.

Zamiłowanie rzeźbiarza do monumentalizmu w połączeniu z tendencjami modernizmu przesądziły o tym, że Wittig otrzymał zlecenie stworzenia rzeźby upamiętniającej heroizm polskich lotników podczas I wojny światowej.

Kult lotników

Samoloty były w 20-leciu międzywojennym symbolem nowoczesności i postępu. Nic nie mogło się z nimi równać. Ten splendor i podziw w sposób naturalny przechodził na pilotów. Postrzegano ich jako ludzi, którzy dokonują niemożliwego – podnoszą w powietrze ciężkie maszyny i każą im latać. Ta popularność lotników widoczna była także w życiu towarzyskim ówczesnej Polski. Awiacją interesował się także Wittig.

Edward Wittig pracę nad zleceniem rozpoczął w 1923 roku. Pomnik miał być poświęcony poległym pilotom, ale jednocześnie poprzez swą modernistyczną formę nawiązywać do ówczesnych trendów. Miał być symbolem lotnictwa, ale także jasnym przekazem o roli i znaczeniu sił powietrznych w rozwoju nowej Polski. 

Wittig pracował nad rzeźbą 9 lat. Powstało dzieło monumentalne – statyczną postać lotnika zarysowaną niemal schematycznie, dynamizuje aerodynamiczne śmigło, o które opiera się pilot. Oszczędność formy wpłynęła na bogactwo przekazu.

Odsłonięto ją w 1932 roku – tym samym, w którym w międzynarodowym Challenge’u w Berlinie triumfy święcili piloci Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura i w tym samym, w którym obaj zginęli w katastrofie. Pomnik postawiony na pl. Unii Lubelskiej, niedaleko lotniska na Polu Mokotowskim, wpisał się w aktualne wydarzenia.

Do powstania pomnika państwo przyczyniło się w małym stopniu – koszty pokryły wpływy ze zbiórek społecznych i imprez lotniczych. Monument był jednym z pierwszych pomników poświęconych lotnikom w Europie.

Dzieło Wittiga odżyło w kopii

Edward Wittig zginął w Warszawie w 1941 roku. Jego Lotnik został zdemontowany przez Niemców i zniszczony po upadku powstania warszawskiego w 1944 roku. Po wojnie nie było już lotniska na Polu Mokotowskim, ani nawet miejsca, gdzie stał cokół, bowiem przez plac Unii Lubelskiej przeprowadzono linię tramwajową. 

Wydawało się, że Warszawa na zawsze utraciła to wybitne dzieło. Całe szczęście przypomniano sobie o nim w końcu lat 60. Dzięki zachowanym materiałom i modelowi wykonanym przez Wittiga, 6-metrowy pomnik został zrekonstruowany przez Alfreda Jesiona. Kopię rzeźby odlano w brązie i ustawiono na nowym, 9-metrowym cokole. 

W 1967 roku odsłonięto go u zbiegu ul. Wawelskiej i Żwirki i Figury. Surowa twarz lotnika zwrócona jest w stronę lotniska na Okęciu. 

Pomnik na okrągłym palcu, w głębi wysoka kamienica. Zdjęcie przedwojenne.
Zobacz galerię (4 zdjęć)
Pomnik na okrągłym placu, wokół ludzie i samochody. Zdjęcie przedwojenne.
Pomnik stojącego lotnika na tle zachodzącego słońca.
Pomnik stojącego lotnika na tle nieba.