null

Smaki dzieciństwa. Dom Wedla

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Niektórzy twierdzą, że wśród mnogości czekolad, jakie smakujemy przez całe życie, najbardziej lubimy i jesteśmy wierni tej, którą jedliśmy w dzieciństwie. W Warszawie przez wiele dziesięcioleci produkcja najsłynniejszej polskiej czekolady była związana z ulicą Szpitalną.

Bogato zdobiona kamienica z balkonami.

Jest dużo przesady w stwierdzeniu, że czekoladę do Warszawy sprowadził Emil Wedel.  Z pewnością jednak jego nazwisko stało się marką warszawską, kojarzoną z czekoladą jako produktem najwyższej jakości. Aby spełnić swój pomysł jej produkcji, Emil Wedel zamknął rodzinną cukiernię przy ul. Miodowej i w 1865 roku przy ul. Szpitalnej otworzył zakład produkcji słodyczy.

Po 28 latach w 1893 roku decyduje się na postawienie na tej samej działce, u zbiegu ulic Szpitalnej i Hortensji (obecnie ul. Górskiego), wielopiętrowej kamienicy. Zaprojektował ją Franciszek Brauman w stylu włoskiego neorenesansu, natomiast wysoki dach nawiązuje do renesansu francuskiego. Eklektyczne fasady upiększał bogaty secesyjny wystrój sztukatorski. Dwa lata po wzniesieniu budynku elewację od strony ul. Szpitalnej ozdobiono czterema alegorycznymi rzeźbami przedstawiającymi rolnictwo, przemysł, handel i pracę. Na dziedziniec kamienicy prowadził przejazd bramny od strony ul. Szpitalnej. 

Dom zachwycał urodą i stał się miejscem „kultowym” ówczesnej Warszawy. Powodem była znajdująca się na parterze pijalnia czekolady i sklep firmowy Wedla. Fabryka przy Szpitalnej, teraz już z piękną kamienicą frontową, nadal wytwarzała czekoladę, ptasie mleczko i inne słodkości. Warunki pracy były tam bardzo trudne, dlatego syn Emila, Jan, buduje i uruchamia w 1931 roku fabrykę czekolady na Kamionku przy ul. Zamoyskiego.

Jednak to sklep i pijalnia przy Szpitalnej 8 jest z sentymentem wspominana przez większość warszawiaków, jako miejsce, w którym jako dzieci poznali smak czekolady.  

Kamienica wyremontowana dzięki dotacji

Dom Wedla został odbudowany po zniszczeniach i dwukrotnie remontowany po wojnie. W 2020 roku wymagał kolejnej interwencji konserwatora. Dzięki dotacji m.st Warszawy przeszedł gruntowny remont elewacji, której stan był zdecydowanie zły. Alarmem okazało się odpadnięcie z czwartego piętra na chodnik masywnego kroksztynu. 

Remont zatrzymał destrukcję detali architektonicznych, szczególnie elementów wystroju sztukatorskiego oraz gzymsów. Z uwagi na liczne spękania elewacji, konieczne było ich spięcie klamrami z prętów zbrojeniowych i miejscowe wzmocnienie siatką stalową.

Wyremontowane zostały także balkony z metalowymi i betonowymi balustradami. Wymieniono wszystkie obróbki blacharskie na nowe z blachy tytanowo-cynkowej. 
Cała fasada po oczyszczeniu niskociśnieniowym i uzupełnieniu ubytków została pomalowana na kolor zgodny z badaniami stratygraficznymi.

Kwota dotacji m.st Warszawy udzielonej w 2020 r. na remont Domu Wedla to 200 000 zł, co stanowiło blisko 25 % całości kosztów remontu.
 

Bogato zdobiona kamienica z balkonami.
Zobacz galerię (2 zdjęć)
Bogato zdobiona kamienica z balkonami.