null

Pracownia Müldner-Nieckowskich – drugie pokolenie

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Jacek Müldner-Nieckowski - młody mężczyzna z dłuższymi włosami i z wąsami.
Jacek Müldner-Nieckowski.

Podczas obchodów 70-lecia odbudowy Starego Miasta, 22-23 lipca, pracownia im. Jacka Müldner-Nieckowskiego przy ulicy Świętojańskiej zapraszała zwiedzających. Była to rzadka okazja obejrzenia miejsca pracy twórczej dwóch pokoleń artystów. Obecnie piecze nad tym miejscem przejmuje trzecie pokolenie – Sara Müldner, której wspomnienie o ojcu publikujemy poniżej.

 

Po śmierci Wiesława to jego syn, Jacek Müldner-Nieckowski, tworzył w pracowni na ulicy Świętojańskiej.

Nie tak pracowity, ale równie utalentowany

Mój tata jako dziecko obserwował dziadka przy pracy, przy której często mu pomagał. 
Z tego powodu na początku nie chciał zostać rzeźbiarzem, zdając sobie sprawę jak ciężka jest to praca. 

Tata miał nieco inne podejście do pracy niż dziadek. Nie był tak pracowity, choć równie utalentowany. Dziadek pracował praktycznie bez przerwy, jakby był napędzany jakąś niewidzialną siłą. Tata podchodził do pracy metodycznie, sumiennie, ale zrywami, od czasu do czasu. Praca nie była dla niego na pierwszym miejscu.

Ogromna część dzieł mojego taty znajduje się w rękach prywatnych. Co ciekawe, wiele z nich kupili jego koledzy po fachu. To chyba największy możliwy komplement. Wiele rzeźb i medali dziadka i taty znajduje się w Museo Dantesco w Ravennie. Miałam okazję zobaczyć je jako dziecko, podczas podróży do Włoch z rodzicami i ukochaną jamniczką Chanel.
Zwiedziliśmy wtedy znajdujący się nieopodal kościół, w którym moi rodzice brali ślub w 1976 roku.

Jacek zawsze wybierał bardzo ciekawe materiały do swoich prac, najczęściej marmury o wyjątkowych barwach, w których zwykle rzeźbił metodą en taille directe (czyli kucia bezpośrednio w kamieniu, bez wzorca). Czasem miałam wrażenie, że sam kamień już sugerował mu koncepcję rzeźby. 
Potrafił w niezwykły sposób wydobyć jego piękno, wykorzystać materiał, wkomponować i zaaranżować różne elementy tak, by stworzyć wyjątkowe dzieło.

W jego twórczości dominuje zafascynowanie przyrodą, kosmosem, kobietą. Do jego rzeźb, medali i obrazów niejednokrotnie pozowała moja mama Izabella Dziarska. Tata uwiecznił jej podobiznę min. w medalach Sen Izabelli, Wakacje z blondynką, na obrazach: Na jagody, Idzie jesień, Gauguinka czy w rzeźbie Rudowłosa na zydlu.

Podobnie jak jego ojciec, Jacek wykazywał niezwykle zdolności plastyczne od wczesnego dzieciństwa.
Wspaniałą kompozycję, przedstawiającą ukrzyżowanego Chrystusa, która jest moim zdaniem jedną z jego piękniejszych prac, stworzył mając zaledwie 11 lat.

Pole do własnej interpretacji

Dzieło sztuki - medal, obraz czy rzeźba powinno być źródłem fascynacji, prowokować do zadawania pytań. Powinno sugerować, a niekoniecznie odpowiadać na wszystkie pytania. Sugerować poprzez skojarzenia, nakierowywać, ale dawać pole do własnej interpretacji.

W moim odczuciu prace taty właśnie takie są. Interpretuję je trochę jak sen. Kształty, które przywodzą na myśl coś rzeczywistego, ale ta rzeczywistość jest przekształcona, zamglona.
W medalach taty często ważny był symbol. Tajemnicze formy, różne przeplatające się elementy, które tworzyły intrygującą całość, prowokowały do myślenia.

Tata był doskonałym obserwatorem i świetnie, po aktorsku, odgrywał zachowania i śmiesznostki ludzi i zwierząt. Ten zmysł obserwacji na pewno bardzo mu pomagał w tworzeniu.

Robił też doskonałe zdjęcia. W 1995 roku wziął udział w międzynarodowym konkursie fotograficznym w Hiroshimie w Japonii (Photo Contest Award' 95), na którym otrzymał srebrną nagrodę.

Miał ogromne poczucie humoru, które przejawiało się również w jego twórczości, w żartobliwym potraktowaniu niektórych tematów, a nawet w tytułach, które nadawał swoim pracom: Pisklę Ikara, Michael Jackson - samotny biały murzyn, Jego ego.

Czas na promocję jego twórczości

Przede wszystkim jednak był człowiekiem bardzo skromnym, nie zależało mu na rozgłosie, po prostu skupiał się na tworzeniu. Bardzo lubił tworzyć na plenerach, na które jeździł z przyjaciółmi rzeźbiarzami. Był towarzyski i niezwykle lubiany w środowisku i poza nim.

Nie myślał o promowaniu się, nie tworzył pod kątem tego, co się sprzedawało. Dla niego zawsze najważniejszy był zamysł artystyczny, jakaś treść. 

Wydaje mi się, że to ważne w kontekście tego, jak niewiele informacji na temat jego twórczości znajduje się w tej chwili w internecie. Mam nadzieję, że teraz, za sprawą zmiany statusu pracowni na historyczną i mojej promocji twórczości taty to się zmieni.

To szczególne uczucie przechadzać się po ulicach miasta ze świadomością, że tak wiele dzieł zostało wykonanych lub zrekonstruowanych przez mojego tatę i dziadka. 
Potem zaś wejść do pracowni przy ulicy Świętojańskiej by móc, mam nadzieję, pracować nad swoimi projektami.

Jacek Müldner-Nieckowski 

Urodził się w 1947 roku w Zielonej Górze. Artysta rzeźbiarz, wiceprezes do spraw artystycznych krajowych Zarządu Głównego Związku Polskich Artystów Plastyków.
W roku 1975 otrzymał, nagrodzony przez Ministra Kultury i Sztuki, dyplom warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. 
Odbył także studia we Włoszech (Faenza) w zakresie ceramiki.
Miał kilkanaście wystaw indywidualnych, m.in.: w Austrii, Hiszpanii, Francji, Kanadzie, na Kubie, Stanach Zjednoczonych, we Włoszech i Wenezueli.
Wziął udział w ok. 150 wystawach ogólnopolskich i międzynarodowych.  

Parokrotnie brał udział w Międzynarodowym biennale ku czci Dantego w Ravennie (Włochy) w latach 1975, 1977, 1979, 1981.
Uprawiał rzeźbę monumentalną, kameralną, medalierstwo, malarstwo. 
Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych w kraju i za granicą. 
Niektóre rzeźby wolno stojące wkomponowane są w architekturę miasta w Warszawie (np. rzeźba Wspomnienia z przyszłości na Osiedlu „Ateńska", Nike na Polu Mokotowskim zrealizowana podczas pleneru Art Konfrontacje), a także w Kolonii (Niemcy) np. Kompozycja IV oraz wielu innych miejscach w Polsce i za granicą.
Jacek Müldner-Nieckowski był stypendystą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 
Odznaczony w 2005 r. medalem Zasłużony Działacz Kultury, w 2010 roku medalem Zasłużony Kulturze - Gloria Artis.

Uczestniczył w kilkunastu plenerach i sympozjach rzeźbiarskich, parokrotnie także w Integrart, oraz kilkunastu międzynarodowych wystawach medalierskich Fédération Internationale de la Médaille (FIDEM) w Budapeszcie (Węgry), Lizbonie (Portugalia), Florencji (Włochy), Sztokholmie (Szwecja), Colorado Springs (USA), Helsinkach (Finlandia). 

Stworzył wiele realizacji w brązie, kamieniu, ceramice i drewnie. 

Wśród jego ważniejszych prac można wymienić min :
Rzeźby min.: Dante Alighieri, Rudowłosa na zydlu, Michael Jackson-samotny biały murzyn, Krzew bitewny, Piotr poeta, Rozmowa, Skoczek, Pisklę Ikara, Głuchy wędrowiec, Nike, Nimfa, Czułość, seria rzeźb Frutti di mare. 
Obrazy min.: Karwia, Na jagody, Kamienie, Idzie jesień. 
Kilkadziesiąt medali min.: Dante, Odpoczynek, Arystoteles, Wakacje z blondynką, seria medali Chrońmy środowisko (np. medal Żaba), Jego ego, Sen Izabelli.

Zmarł 25 kwietnia 2018 roku w Warszawie.


Kontakt: pracownie.historyczne@um.warszawa.pl

Stół w pracowni, na którym leżą zdjęcia różnych medali, rzeźb.
Zobacz galerię (2 zdjęć)
Portret dziewczynki z rudymi włosami.