null

Odbudowa Warszawy - kobiety budują stolicę

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Kobiety stanowiły ponad 30% zatrudnionych w Biurze Odbudowy Stolicy. Poza architektkami były to kreślarki, urzędniczki, maszynistki, kucharki, woźne, dokumentalistki.

Na fotografii portret Balickiej Lechowskiej Doellinger i Daszkiewicz

portrety młodych kobiet

Wiele kobiet było wdowami, matkami wychowującymi samotnie dzieci, a często na ich utrzymaniu byli też starsi rodzice, rodzeństwo, czy nawet osierocone dzieci rodzeństwa. W większości, zwłaszcza te młodsze, dwudziestoparoletnie, miały ukończone gimnazja i małą maturę. Często podejmowały się pracy z zakresem obowiązków poniżej swego przygotowania zawodowego, a mimo to nadal się uczyły, studiowały.

Starsze, które pisały, że do wojny były „przy mężu”, odważnie stawały przed nowymi wyzwaniami. Te, które były wykształcone musiały nie raz konkurować ze swoimi kolegami. Jeśli dodamy do tego kulturowo przypisaną kobietom (i w większości przez nie przyjętą) troskę o dom, to łatwo zauważyć, że nie miały lekko. W ankiecie BOS w rubryce „mieszkanie” najczęściej padają takie stwierdzenia: sublokatorskie, dach przecieka, ciasnota, brak ogrzewania, a nawet brak szyb.

Tymczasem pomimo rozmaitych i dotkliwych braków warszawskie kobiety, po mozolnym dniu pracy potrafiły nie raz być tym „olśnieniem w kwiecistej sukience”, jak śpiewało Mazowsze w kultowym filmie „Przygoda na Mariensztacie” z 1952 r. Spoglądają z czarno-białych fotografii sprzed siedemdziesięciu z górą lat - jasne i uśmiechnięte, nieśmiałe i zawadiackie, zalotne, lub poważne. Mają inne uczesania, sukienki, ale czy się aż tak od nas różnią?

W tym odcinku cyklu „Odbudowa Warszawy" przedstawiamy kolejne kobiety, które przyczyniły się do odbudowy naszego miasta. Artykuły o innych kobietach pracujacych w BOS są dostepne na naszej stronie.

Maria Daszkiewicz, inżynier wodny
Urodziła się w Warszawie, jeszcze pod zaborem rosyjskim, ale gimnazjum „Współpraca” ukończyła już w wolnej Polsce. W 1930 r. wstąpiła na Wydział Inżynierii Wodnej Politechniki Warszawskiej. Dyplom uzyskała tuż przed wojną. Podczas studiów pracowała zarobkowo w firmach inż. Ignacego Domańskiego, Drzewieckiego-Jeziorańskiego, a od 1935 r. w Zakładach Budownictwa Wodnego Politechniki Warszawskiej oraz przy projektowaniu wodociągów i kanalizacji u prof. Pomianowskiego i Wojciechowskiego.

W czasie okupacji spotkała prof. Hempla, z którym po wojnie pracowała w BOS w pracowni architektonicznej „Most Poniatowskiego” przy odbudowie tej najbardziej warszawskiej przeprawy. Uroczyście otwarto go 22 lipca 1946 r. Zachował się materiał filmowy Polskiej Kroniki Filmowej z tego wydarzenia (PKF 24/46). Dwuminutowa relacja daje pojęcie czym był powojenny entuzjazm, radość z odbudowy i powrotu do życia.

Zofia Döllinger (Doellinger), pielęgniarka
Dbała o zdrowie nie tylko 1500 pracowników BOS, ale i o zdrowie ich rodzin. Zachowało się podanie lekarza biura pisane do Wydziału Ogólnego BOS, w którym prosił o przyjęcie Zofii do pracy, jako drugiej pielęgniarki. Rozszerzenie pomocy lekarskiej na rodziny pracowników powodowało, że jak argumentował: „jedna pielęgniarka nie mogła podołać dwukrotnie większej pracy”.

Zofia Döllinger urodziła się w Wilnie w rodzinie archeologa i kolekcjonera sztuki Janusza Uniechowskiego. Była siostrą rysownika i ilustratora Antoniego Uniechowskiego. Zawodu uczyła się w Warszawie w Szkole Pielęgniarskiej i w Szkole Położnych. W końcu lat 20.XX w. pracowała jako instruktorka pielęgniarstwa, naczelna pielęgniarka w Zakładzie Psychiatrycznym w Grodzisku, w Ośrodku Zdrowia w Brzesku, w Ubezpieczalni Stacji Opieki nad Matką i Dzieckiem w Tarnowie. W 1931 r. wyszła za mąż i wkrótce urodziła córkę Annę. Od 1938 r. przez lata wojny pracowała w Domu Towarowym „Braci Jabłkowskich” przy ul. Brackiej, czuwając nad ochroną praw i warunków zdrowotnych pracowników.

W czasie okupacji nawiązała współpracę z grupą partyzancką „Michała” i została skierowana jako pielęgniarka i strażniczka więzienna na Pawiak do oddziału kobiecego „Serbia”. Zofia pracowała na Pawiaku przez ponad rok do wybuchu powstania warszawskiego. Codziennie wynosiła kilkanaście grypsów, przynosiła odzież, jedzenie. Miała wiele pseudonimów. Jednym z nich był „Pajączek” ze względu na jej długie i szczupłe ręce i nogi. Po wojnie przed zatrudnieniem w BOS musiała przedstawić zaświadczenie o swoim stosunku do więźniów. Jej opinia była nieposzlakowana.

Za swoją działalność i odwagę została odznaczona orderem Virtuti Militari. Stan jej zdrowia i przeżycia wojenne dały o sobie znać i w 1950 r. zaprzestała czynnej pracy. Dostała rentę inwalidzką. Jej córka skończyła medycynę, wyszła za mąż i wyjechała do Kanady. Zofia Döllinger przyjmowała czasem prace zlecone i służyła konsultacjami.

Elżbieta Lechowska, fotolaborantka
Córka artysty malarza Brunona Lechowskiego, który przed wojną wyjechał do Brazylii i już tam pozostał. Wychowywała się z matką. Szkołę średnią sióstr urszulanek skończyła w Lublinie, a potem prywatnie podczas wojny przerabiała materiał liceum fizyczno-matematycznego. Pracowała w majątku Jeżów jako ogrodniczka. W 1944 r. zatrudniła się w Lublinie w zakładzie fotograficznym Karpińskiego, a w roku następnym w Warszawie na Pradze w firmie Lewandowskiego przy. ul. Stalowej 24.

Znała dobrze język francuski, ale w powojennej biedzie nie była to umiejętność specjalnie potrzebna. Do BOS zgłosiła się w czerwcu 1945 r. i po trzydniowym przysposobieniu w pracowni fotograficznej uzyskała akceptację kierownika i rozpoczęła pracę w BOS.

Helena Balicka, ekonomistka i pisarka
Była córką Zygmunta Balickiego działacza PPS i lekarki. W ich domu od czterech pokoleń były żywe tradycje wolnościowe i demokratyczne. Studiowała na wydziale matematycznym Uniwersytetu Warszawskiego i dodatkowo uczyła się rysunku w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych. W czasie okupacji pracowała jako kreślarka, maszynistka i technik budowlany. Jednocześnie studiowała architekturę na kursach Jagodzińskiego i w Żeńskiej Szkole Architektury im. Noakowskiego. Chciała być urbanistką i architektem. W czasie okupacji była zaangażowana w pomoc ludności żydowskiej. Podczas powstania warszawskiego w 1944 r. walczyła w szeregach Armii Ludowej jako łączniczka. W przeddzień wycofania się wojsk niemieckich z Warszawy. w styczniu 1945 r. została ranna i straciła rękę.

Gdy po kilku miesiącach opuściła szpital zgłosiła się do BOS, ale pracowała tam zaledwie do końca 1945 r., gdyż wciąż pragnęła studiować architekturę i dlatego poprosiła o roczny urlop. Ostatecznie studiowała ekonomię w Głównej Szkole Handlowej i potem pracowała na tej uczelni jako profesor wykładowca. Kwestii inwalidztwa poświęciła pięć książek. Przeżycia wojenne znalazły wyraz w książkach „Mur ma dwie strony”, „Hanka” o życiu Hanki Sawickiej, w opowiadaniach „Sara zaginęła” i „Ostatni Mohikanie”, mówiących o walce w getcie warszawskim.

Helena Balicka-Kozłowska była członkinią Klubu Krzywego Koła, działaczką Komitetu Obrony Robotników, na uczelni zakładała „Solidarność”.

Urszula Zielińska-Meissner BSKZ
Do artykułu posłużyły materiały: Archiwum BOS, Muzeum Państwowe w Warszawie, W. Bartoszewski, Warszawski pierścień śmierci 1939 -1944, Warszawa 1970, H. Balicka-Kozłowska, Mur miał dwie strony, Warszawa 1958.