null

Mała 11 – koniec remontu miejskiej kamienicy

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Z końcem minionego roku pomyślny finał znalazły prace remontowe prowadzone przy kamienicy Anisima Puguńca przy ul. Małej 11 na Pradze. O postępach robót, dzięki którym dawną urodę odzyskała elewacja kamienicy, informowaliśmy już kilkukrotnie. Dziś przyszedł czas na podsumowanie i pokazanie efektów prac we wnętrzach.

Kamienica nie jest wpisana do rejestru zabytków, a co za tym idzie jego wnętrza nie podlegają ścisłej ochronie konserwatorskiej. Stołecznemu konserwatorowi zabytków zależało jednak na tym, aby remont, mimo znacznej degradacji pomieszczeń wspólnych, miał możliwie zachowawczy charakter. Uznaliśmy, że pozwoli on wyeksponować wszystkie walory tego domu. Dzięki dobrej współpracy z inwestorem, czyli ZGN Praga-Północ i ogromnemu zaangażowaniu wykonawcy remontu, efekty przerosły nasze oczekiwania!

Metamorfoza klatek schodowych

Prace prowadzone były przy maksymalnym poszanowaniu oryginalnych elementów dawnego wystroju. Do mieszkań wstawiono nowe drzwi pieczołowicie odtwarzające wzór stolarki historycznej. Oryginalne nie zostały zniszczone, znalazły schronienie w Archiwum Warszawskiego Detalu działające przy BSKZ. 

Na klatkach schodowych wyremontowano pochwyty i słupy balustrad, które ekipa pomysłowo podwyższyła, używając do tego starego drewna pochodzącego z belek stropowych kamienicy. Ozdobne elementy schodów zostały oczyszczone, a ubytki uzupełnione. Odtworzono drewniane trepy (stopnie) i wstawiono nowe tralki w balustradzie, które również powtarzają pierwotny wzór.

Posadzki na spocznikach i podestach schodów wykonano na nowo z czarno-białych płytek. Ponieważ kiedyś były tu deski uznaliśmy, że modernizacja wymaga zastosowania materiału bardziej odpornego. Wybrane przez wykonawcę płytki swoim stylem wpisują się w charakter wnętrza z początku XX w. Wejścia do klatek, z bramy i podwórka, zyskały również nowe drzwi nawiązujące do dawnej stolarki. Odnowiony został także przejazd bramny.

Ponadstuletnie dekoracje malarskie

Ściany i sufity klatki w chwili rozpoczęcia remontu były w złym stanie. Odparzone tynki, zacieki i pomazane sprayem fragmenty. Pojedyncze, ledwo widoczne zdobienia i odkrywki ukazujące malutkie rozetki, niewiele mówiły o stanie zachowania całości. 

W porozumieniu z inwestorem uznaliśmy, że wnętrze klatek należy potraktować z większą uwagą, niż początkowo zakładał projekt budowlany. Decyzja ta okazała się słuszna. 
Skromne malowidła znajdują się na klatce we frontowej części budynku. Dekorację tworzy kompozycja geometryczno-roślinna. Składa się z ram (bordiury) z obrzeżami z wijących się drobnych listków i wypełnień w postaci rozetek-kwiatków rozmieszczonych w rzędach. Namalowano je, jak można przypuszczać, zużyciem szablonu, jednak wzorowi nie brakuje delikatności i finezji. 

Po zdjęciu wtórnych powłok malarskich okazało się, że kompozycja jest dwukolorowa - w odcieniach zieleni i brązu. Ku zaskoczeniu specjalistek była w dobrym stanie niemal na całej zdobionej powierzchni. Malunki odsłonięto i ekipa konserwatorek malarstwa stojąc na rusztowaniach przystąpiła do żmudnych, wymagających cyzelerskiej precyzji prac konserwatorskich. Niewielkie brakujące fragmenty zostały domalowane przy zastosowaniu metody punkcikowej, w wyniku czego uzyskano spójny estetyczny efekt całości.

Dzięki przeznaczeniu przez inwestora dodatkowych środków i pracy włożonej przez wykonawcę remontu oryginalne, ponad 100-letnie wymalowania, mogą znów być ozdobą tej pięknej kamienicy. 

Zobacz galerię (15 zdjęć)