null

Lilia z Ulrychowa

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Niewyraźna fotografia i ślad mocowania na cokole musiały wystarczyć do odtworzenia brązowej lilii na pomniku Krystiana Ulricha. Kiedy i dlaczego ten piękny kwiat ozdobił upamiętnienie sławnego warszawskiego ogrodnika?

Popiersie mężczyzny stoi na smukłym cokole w parku.
Pomnik K. Ulricha w parku jego imienia na Ulrychowie.

Rodzina ogrodników

Senior rodu Jakub Mencke przyjechał z Saksonii do Warszawy w 1713 roku. Na życzenie Augusta II Sasa miał założyć ogród przy pałacu króla. Z zadania wywiązał się doskonale, a kolejni jego potomkowie na stałe związali się z ogrodnictwem. Jeden z nich, Jan Bogumił Ulrich, kupił w 1805 r. działkę przy ówczesnej ulicy Ceglanej (obecnie ul. Pereca). Stworzył tam ogród handlowy i zaczął budować szklarnie. W 1829 r. dokupił w sąsiedztwie kolejne tereny i rozbudował firmę, hodując szczepy drzew owocowych i winorośli sprowadzonych z Drezna. Uprawiał także kwiaty: oleandry, fuksje, pelargonie oraz egzotyczne owoce jak np. ananasy.

Symboliczna lilia

W 1876 r. kolejny przedstawiciel rodu, Krystian Ulrich, kupił we wsi Górce, położonej za rogatkami wolskimi, działkę o powierzchni 30 morgów (15 h). Wkrótce, bo w 1881 r., założyciel majątku w Górcach umiera, a jego syn Gustaw wystawia mu pomnik. Popiersie ojca ustawiono na cokole, który w połowie wysokości ozdobiła gałązka lilii z trzema kwiatami z zawiązaną u dołu kokardką. Na cokole umieszczono napis: „Krystian Ulrich założyciel szkółek w Górcach 8 czerwca 1876 r.” Pomnik umiejscowiono w ogrodzie pokazowym.

Dlaczego wybrano lilię, a nie na przykład różę stulistną, którą Ulrich z sukcesem hodował w swoich szklarniach? Może dlatego, że ją lubił, a może dlatego, że lilia to symbol piękna i doskonałości, łączony z chwałą i majestatem. Mówiło się, że lilie zakwitają tylko pod opieką dobrych ogrodników.

Rodzina powiększała swe włości w Górcach przez kolejne 28 lat. W 1905 r. w jej posiadaniu znajdowało się ponad 46 ha ziemi. Przeniesiono na nie wszystkie uprawy z ul. Ceglanej. Ta część Woli zaczęła być nazywana od nazwiska właścicieli Ulrychowem.

Powojenne losy

W 1951 r. wieś Górce zostaje przyłączona do Warszawy. W 1958 r. firma Ulrichów zostaje upaństwowiona. Przy ul. Górczewskiej zaczyna działać Stacja Hodowli Roślin Ogrodniczych.
Od czasu nacjonalizacji zakład wraz z parkiem powoli popadał w ruinę. Ogród pokazowy z imponującymi okazami drzew zarastał chwastami. Nieogrodzony teren staje się miejscem nocnych libacji.  

Lilia powraca

W 2002 r. właścicielem terenu dawnych szkółek i parku pokazowego zostaje CH Wola Park. W 2003 r. szczęśliwie zostaje podjęta decyzja o zdemontowaniu brązowego popiersia Krystiana Ulricha i zastąpienia go kopią (oryginał znajduje się w Muzeum Woli). Niestety na cokole pozostaje lilia, która wkrótce zostaje skradziona.

Wraz z budową centrum zrewitalizowano wpisany do rejestru zabytków park. Pomnik jego założyciela zostaje otoczony prostokątnym klombem. W 2005 r. zapada decyzja o odtworzeniu brązowej lilii. Niestety nie jest to łatwa sprawa. Dzięki pracownikom Muzeum Woli udaje się odnaleźć zdjęcie kwiatu, jest ono jednak nieostre i ziarniste. Pewnym ułatwieniem jest zaciek na cokole i dziury po mocowaniu odlewu. Dzięki nim można dokładnie określić wielkość i proporcje gałązki. Żmudnej pracy rekonstrukcji podjął się artysta plastyk. A o zgodę i nadzór nad odtworzeniem lilii dyrekcja centrum wystąpiła do Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków.

Odsłonięcie wiernej kopii lilii na pomniku Krystiana Ulricha latem 2005 r. odbyło się z udziałem potomków sławnego założyciela szkółek w Górcach.

Na smukłym cokole znajduje się popiersie mężczyzny a na środku cokołu gałązka lilii z trzema kwiatami.
Zobacz galerię (3 zdjęć)
Popiersie mężczyzny stoi na smukłym cokole w parku.
Brązowa gałązka lilii z trzema kwiatami zamontowana na cokole pomnika.