null

Jerzy Nowosielski w Wesołej

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Realizacja w Wesołej to na pewno najbliższy sercu Jerzego Nowosielskiego projekt w granicach dzisiejszej Warszawy. Miał tu zapewnioną wolność twórczą, a zleceniodawca okazał się przyjacielem na resztę życia. Powstało dzieło totalne, dla którego odwiedzenia gorąco zachęcamy.

Małe okna sklepione półokrągło wypełnione witrażami.
Ściana zachodnia nawy, fot. BSKZ

Dzieła w kościele pw. Opatrzności Bożej (ul. P.Skargi 2) w Wesołej to jedna z najważniejszych i najlepiej zachowanych prac artysty. Imponuje ikonograficzną i stylistyczną spójnością. Fascynujące są okoliczności jej powstania oraz teologiczna i artystyczna siła jej oddziaływania na ludzi, którzy mieli szczęście być częścią tego projektu. 

Włoska bazylika w podstołecznej Wesołej 

Nieduży, skromny kościół w podwarszawskiej Wesołej postał z inicjatywy lokalnej społeczności i księcia Emanuela Bułhaka. Ten miłośnik sztuki wczesnochrześcijańskiej podarował Kościołowi teren pod budowę i wstępny projekt Luigi Malgheriniego. W 1939 roku neoromański, ceglany budynek był w stanie surowym. 

W 1972 roku proboszczem w Wesołej został ks. Stefan Wysocki. Wystrój wnętrza zaniedbanego po wojnie kościoła powierzył profesorowi Jerzemu Nowosielskiemu, którego poznał dzięki ks. Jerzemu Klingerowi. „To była pierwsza okazja, ażeby zrobić to, co chcę i jak chcę. Taka szansa rzadko się zdarza” - wspominał artysta. „W Wesołej pociągała mnie przede wszystkim architektura kościoła, który jest kopią małej, włoskiej bazyliki”. 

Realizacja przypadła na lata 1975-1977. Profesorowi pomagali młody filmowiec Paweł Różewicz, prywatnie chrześniak malarza i bratanek jego przyjaciela, poety Tadeusza Różewicza, Miłosz Benedyktowicz, malarz i syn pastora Metodystów oraz studenci i lokalna młodzież, w tym przyszły konserwator zabytków Paweł Sadlej. Kierowanie wieloosobowym zespołem pomocników przychodziło samotnikowi Nowosielskiemu z łatwością. 

Totalne dzieło sztuki

W narteksie (przedsionku), pod nowo wybudowanym, arkadowym chórem dominuje polichromia utrzymana w głębokich granatach. Mrok przedsionka kontrastuje ze świetlistą, chłodną bielą nawy. Jasność ścian bazyliki podkreśla ciemnoszafirowy strop. W jego kasetonach błyszczą geometryczne „byty subtelne” (znane nam z kościoła na Jelonkach). Utrzymane w szarościach stacje drogi krzyżowej były dla malarza osadzonego w ikonografii prawosławia nowym wyzwaniem. Biforiowe okna (tzn. podzielone kolumienką na dwie części) nawy zdobią abstrakcyjne witraże. Rdzawy prostokąt umieszczony w centrum mozaiki na posadzce jest zwornikiem kompozycji całego wnętrza. 

Czerwono-złocista absyda emanuje ciepłem i spokojem. Wymalowana w niszy wielka Madonna Orantka zdaje się podtrzymywać krzyż ołtarzowy. Zgodnie z wschodnią teologią przedstawienie Ukrzyżowanego emanuje majestatem. Skojarzenia ze sztuką Bizancjum wzmacniają dwa rzędy wysmukłych, zastygłych w bezruchu świętych. Rozwibrowaną powierzchnię oranżowego tła uzyskano techniką tepowania, czyli odciskania na tynku akrylowej farby gąbką i szmacianymi gałgankami. 

Projektu Nowosielskiego są też ascetyczna ambona, ławy i tron biskupi w prezbiterium oraz nawiązująca do starochrześcijańskiego templonu (barierki) wysoka ażurowa przegroda oddzielająca nawę od prezbiterium. Nawę oświetlają okrągłe, kute w stali żyrandole-świeczniki. Artysta stworzył tu totalne dzieło sztuki, oddziałujące na odbiorcę światłem, rytmem, kolorem i głęboko przemyślaną symboliką, nastrajające do modlitwy, wyciszenia i zachwytu nad pięknem stworzenia. Jak wspomina ks. Wysocki „za każdym razem, jak Profesor był w Warszawie wracał do nas, jak się wraca do dziecka, kogoś kogo się zostawiło, a ukochało.” Mężczyzn połączyła też głęboka przyjaźń i oddanie idei ekumenii. 

Dom rekolekcyjny 

Znając potrzeby aktywnej wspólnoty parafialnej z Wesołej, w latach 80. ks. Wysocki zdecydował o budowie domu rekolekcyjnego. Z polecenia Nowosielskiego, projektu podjął się prawosławny architekt Aleksander Grygorowicz. Tu też znajdziemy odniesienia do sztuki starochrześcijańskiej. Prosty strop opasano ceglanymi łukami. Nie mają one funkcji nośnej. Dzielą przestrzeń nawy na dziewięć przęseł, niczym otwarta więźba dachowa bazylik wczesnochrześcijańskich. 

W 1987 roku wraz z Haliną Onichimiuk malarz wykonał dekorację malarską stropu. Spełniło się jego marzenie o wypełnieniu całego sklepienia geometrycznymi formami „bytów subtelnych”, czyli abstrakcyjnych wyobrażeń aniołów. Latem 1989 roku z pomocą Pawła Sadeja na ścianie wschodniej nawy wymalował cykl scen chrystologicznych. Pędzla mistrza jest też polichromia stołu ołtarzowego i krzyż ze scenami pasyjnymi. Polichromie i wystrój kaplicy w domu rekolekcyjnym zostały wpisane do rejestru zabytków w 2011 r. Prawną ochronę zyskały też projekty i ikony, które malarz przekazał parafii. 

Dewocjonalia, styropian i wilgoć

Po przejściu proboszcza na emeryturę w 2003 roku spójny wystrój świątyni w Wesołej uległ wielu niekorzystnym zmianom. Wymieniono proste tabernakulum, dębowy konfesjonał i sosnowe ławki projektu Nowosielskiego. Mozaikę przesłonięto chodnikiem. Przemyślaną, wyrazistą ikonografię wnętrza zaburzyły dewocyjne obrazy. Katastrofalne w skutkach okazało się pokrycie ceglanej elewacji styropianem. W jej efekcie polichromie uległy częściowemu zawilgoceniu i odbarwieniu, pojawiły się odpryski i zarysowania. 

W 2004 roku, chwilę po włączeniu Wesołej do Warszawy, wystrój świątyni został wpisany do rejestru zabytków. Tym samym kościół w Wesołej stał się wtedy najmłodszym polskim zabytkiem, objętym ochroną jeszcze za życia autora. W 2011 roku pieczę nad parafią przejęła ekumeniczna wspólnota Chemin Neuf. Od tego czasu udało się naprawić wentylację świątyni, co częściowo rozwiązało problemy z wilgocią. Zakonnicy konsekwentnie dążą do przywrócenia świątyni pierwotnego wyglądu. 

Rysunek kościoła z cegły z wieżą obok.
Zobacz galerię (11 zdjęć)
Wnętrze kościoła.
Wnętrze kościoła, widok w stronę chóru.
Wnętrze kościoła.
Widok kościoła w stronę ołtarza.
Kaplica bogato zdobionym sklepieniem.
Św. Piotr. Polichromia.
Święty z aureolą i książką.
Małe okna sklepione półokrągło wypełnione witrażami.
Dekoracja sklepienia - kasetony z rombami w środku.
Absyda z wizerunkiem Matki Boskiej i Jezusa na krzyżu.