null

Historyczne szkoły warszawskie – cz. IV

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Budynków licowanych szarą cegłą, które ocalały po zniszczeniach wojennych, jest w Warszawie nie tak mało.To między innymi domy mieszkalne, gmachy politechniki, szpital, szkoły. Najczęściej powstawały na przełomie lat 20. i 30. Pierwszym budynkiem użyteczności publicznej wzniesionym w centrum miasta, który uzyskał fasadę obłożoną szarą cegłą, była szkoła przy ul. Górnośląskiej 31.

Front szkoły obłożonej szara cegłą.

Szkoła przy ul. Górnośląskiej. fot. BSKZ

Szkołę Zawodową Żeńską zaprojektował Romuald Gutt, a zbudowano ją w latach 1919-26. Architekt stworzył olbrzymi budynek o imponującej zwartej bryle, który niestety nie został zrealizowany w całości. Oprócz gmachu na planie czworoboku projektant przewidział jeszcze dwa skrzydła: wschodnie i zachodnie. To ich właśnie nie zbudowano, co bardzo pogorszyło funkcjonalność szkoły. W skrzydłach miały się pomieścić tak potrzebne internat i sala gimnastyczna.  Zwłaszcza brak tej ostatniej bardzo doskwierał i w latach 30. pomieszczono ją w dobudowanej kondygnacji skrzydła północnego. Utracono w ten sposób unikatowość projektu Gutta niczym średniowiecznego zamku z dwoma pseudowieżami po bokach.

Szara cegła i dekoracje art deco

Jak pisze autorka karty ewidencyjnej szkoły Joanna Giżejewska: „Z uwagi na ‘prostotę planu oraz techniczne opanowanie szczegółów’ obiekt był zarazem najtańszym budynkiem z tej kategorii budowli państwowych wznoszonych przez Ministerstwo Robót Publicznych miasta Warszawy.”

Koszt budowy był ważny, ale równie istotne były zalecenia Ministerstwa Wyznań i Oświecenia Publicznego, które czuwało nad powstawaniem nowych szkół w pozaborowej Polsce. Tak więc rozplanowanie budynku, wysokość sal i pracowni zaprojektowano zgodnie z wytycznymi. Jak czytamy w karcie ewidencyjnej: „Jego szatę architektoniczną współcześni ocenili jako praktyczną, celową, i estetyczną”. Niewątpliwie przyczyniła się do takiej oceny niespotykana do tej pory okładzina.

Od lat 20. szara cegła, jako licówka fasad, stawała się coraz bardziej popularna. Modernistyczne budynki o prostych, połączonych, ale zróżnicowanych pod względem wysokości bryłach, uzyskiwały dzięki niej surowy, trochę przemysłowy wygląd. Dziś zadziwia trwałością. Po blisko 100 latach cementowe cegły doskonale trzymają się murów.

Nie inaczej jest w budynku zespołu szkół przy ul. Górnośląskiej 31. Niezbyt liczne ubytki na fasadach pochodzą z czasów wojny. To postrzeliny od pojedynczych kul i większych pocisków, które odłupały licówkę.

Mimo że fasady oblicowano szarą cegłą, nie są one monotonne. W wielu miejscach ozdobiono je ułożonymi z cegieł wzorami tworzącymi geometryczną dekorację w stylu art deco.

Budynek przetrwał wojnę niezniszczony 

Po wojnie usuwano, wg wskazówek R. Gutta, różne przekształcenia wnętrz dokonane podczas okupacji, gdy w budynku mieściła się szkoła niemiecka, później placówka Wermachtu oraz tzw. „komora dezynfekcji Żydów”.
Współczesne zmiany to wymiana pierwotnej stolarki okiennej na PCV oraz drzwi wejściowych głównych i od strony dziedzińca. Budynek jest ujęty w gminnej ewidencji zabytków.
 

Wysoki budynek obłożony szarą cegłą.
Zobacz galerię (7 zdjęć)
Front szkoły obłożonej szara cegłą.
Elewacja z szarej cegły ze śladami postrzałów.
Elewacja frontowa z głównym wejściem do szkoły.
Karta ewidencyjna z planami i rzutami szkoły.