null

Domy przy ul. Ludwiki - co zostało z przedwojennego projektu?

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Budynki przy ul. Ludwiki 3, 5, 6 i 8 oraz ul. gen. Józefa Bema 72 i 74 tworzą osiedle Zakładu Ubezpieczeń Pracowników Umysłowych (późniejszy ZUS). Zbudowano je w latach trzydziestych. Może być to zaskoczeniem, bowiem remonty elewacji zatarły ich charakterystyczny wygląd i cechy.

Wielopiętrowe budynki na tle nieba.
Zespół budynków przy ul. Ludwiki

Osiedle było przedsięwzięciem rządowym zrealizowanym w latach 1931-34. Cel programu zakładał zbudowanie tanich, funkcjonalnych mieszkań dla urzędników niższego szczebla oraz robotników. Ponieważ domy miały być budowane masowo, stworzono biuro projektowe przy ZUPU, którego kadrę stanowili młodzi architekci pod opieką Rudolfa Świerczyńskiego oraz Romana Piotrowskiego. W pracowni powstały koncepcje powtarzalnych bloków, mieszkań, sekcji, a nawet detali okien czy balkonów. Poszczególne osiedla budowano wzorując się na awangardowych założeniach urbanistycznych, takich jak otwarte dziedzińce, zabudowa wolno stojąca i obrzeżna (1). Obecnie zespół jest ujęty w gminnej ewidencji zabytków m.st. Warszawy.

Budynki niestety zostały ocieplone

Jeśli nie znamy historii osiedla to możemy pomyśleć, że patrzymy na zabudowę powojenną. Historyczne cechy elewacji zniknęły pod warstwą ocieplenia budynków i pomalowanie ich na kolor odległy od pierwotnych rozwiązań. Całe szczęście dom przy ul. gen. J. Bema 74 nie został wyremontowany w ten sposób. Nie mamy wątpliwości, że to budynek przedwojenny o charakterystycznej okładzinie klinkierowej parteru i tynkach szlachetnych powyżej.  

Lata 30. na klatach schodowych

Gdy wejdziemy do klatek schodowych nie mamy już wątpliwości, że mamy do czynienia z wnętrzami o charakterystycznym wystroju dla lat 30. XX w.  Przykładem są balustrady, lastrykowe schody i drzwi do mieszkań. Ich pojedyncze przykłady jeszcze się zachowały, mimo nagminnej wymiany na drzwi współczesne.

Stolarka wejściowa do lokali została specjalnie zaprojektowana dla tego zespołu budynków. Drzwi płytowe wyróżniają indywidualnie zaprojektowane szczegóły, takie jak: asymetrycznie usytuowany wizjer, skrzynka na listy, wysoki cokół i listewka poprowadzona w kierunku tabliczki z numerem mieszkania. 

Drzwi pierwotnie otwierano za pomocą mosiężnej gałki, której pojedyncze egzemplarze można jeszcze oglądać. Stolarka była wielokrotnie przemalowywana, nie znamy jej pierwotnej kolorystyki. Mamy nadzieje, że wykonanie odkrywek pozwoli określić oryginalny sposób opracowania. 
W niektórych wnętrzach niewielkich zazwyczaj mieszkań, często jednopokojowych, z kuchnią i łazienką, zachowała się wewnętrzna, płytowa stolarka drzwiowa z charakterystycznym niewielkim przeszkleniem, czy drewniane podłogi.

Budynkami administruje zarządca prywatny, a właścicielem części mieszkań jest m.st. Warszawa. W ramach współpracy z ZGN Wola nasze biuro przygotowuje wytyczne do ich remontu. 

  1.  Osiedla Warszawy, BAiPP Urząd m.st. Warszawy 
Białe drzwi wewnętrzne z szybą
Zobacz galerię (15 zdjęć)
Balustrada i schody z lastryko na klatce schodowej.
Koszyk na prasę i listy.
Koszyk na prasę i listy na drzwiach wejściowych.
Miejsce do wrzucania gazet i listów.
Wizjer w drzwiach wejściowych.
Szyldzik z numerem mieszkania na drzwiach.
Szyldzik i klamka w formie gałki na drzwiach wejściowych.
Drzwi z lat 30. pomalowane olejna farbą.
Drzwi z lat 30. pomalowane na biało.
Drzwi z lat 30. pomalowane na biało.
Klinkier i tynk szlachetny na elewacji budynku.
Budynek w parterze wykończony klinkierem wyżej tynkiem szlachetnym.
Wielopiętrowe budynki na tle nieba.