null

Trzeba być otwartym na najbardziej „szalone” pomysły mieszkańców - wywiad

Drukuj link otwiera się w nowej karcie
Na zdjęciu Dorota Głażewska, Dariusz Ciesielski | Autor: Dorota Głażewska, Dariusz Ciesielski

To oni podpowiedzą Ci jak napisać wniosek, zaangażować sąsiadów, wesprą w chwilach zwątpienia. Rozmowa z koordynatorami dzielnicowymi inicjatywy lokalnej - Dorotą Głażewską z urzędu dzielnicy Wawer i Dariuszem Ciesielskim z urzędu dzielnicy Włochy.

To oni podpowiedzą Ci jak napisać wniosek, zaangażować sąsiadów, wesprą w chwilach zwątpienia. Rozmowa z koordynatorami dzielnicowymi inicjatywy lokalnej - Dorotą Głażewską z urzędu dzielnicy Wawer i Dariuszem Ciesielskim z urzędu dzielnicy Włochy. 

Warszawa Sąsiedzka: W tym roku świętujemy 10-lecie inicjatywy lokalnej w Warszawie. Ile inicjatyw mieszkańcy i mieszkanki zrealizowali w tym czasie w Waszych dzielnicach i czego zwykle dotyczyły? 

Dorota Głażewska z urzędu dzielnicy Wawer: U nas właśnie została złożona 100 inicjatywa. W większości były to: pikniki sąsiedzkie, warsztaty świąteczne, zagospodarowanie wspólnej przestrzeni na ogródki sąsiedzkie, wspólne zajęcia sportowe połączone ze spotkaniami sąsiedzkimi. 

Dariusz Ciesielski z urzędu dzielnicy Włochy: W dzielnicy Włochy: Od 2018 roku mieszkańcy zrealizowali 35 inicjatyw. Dotyczyły najczęściej, podobnie jak w Wawrze, wspólnego sadzenia zieleni, upiększania otoczenia, wspólnej zabawy i ćwiczeń sportowych. 

Warszawa Sąsiedzka: Aby wniosek mógł być zrealizowany musi przejść tzw. ocenę formalną. Czy dużo wniosków jej nie przechodzi? 

Dariusz Ciesielski: We Włochach to średnio 2 wnioski rocznie. 

Dorota Głażewska: W Wawrze właściwie się to nie zdarza. 12 złożonych wniosków nie zostało jednak zrealizowanych przez pandemię, wycofanie się wnioskodawców lub brak środków. 

Warszawa Sąsiedzka: Z czym mieszkańcy mają zwykle największe problemy? 

Dariusz Ciesielski: Z policzeniem wkładu pracy społecznej i wkładu rzeczowego. Ale to tylko za pierwszym razem. 

Dorota Głażewska: W Wawrze podobnie. Dla niektórych zaskoczeniem jest także to, że nie dostają środków do ręki i nie mogą sami robić zakupów za gotówkę. Często nie zdają sobie także sprawy z procedury zamówień publicznych oraz zapominają o zbieraniu podpisów z przeprowadzanych prac społecznych. 

Warszawa Sąsiedzka: Oboje jesteście koordynatorami dzielnicowymi inicjatywy lokalnej od kilku lat. Jaka inicjatywa zapadła Wam najbardziej w pamięć i dlaczego? 

Dorota Głażewska: „Święto ulicy Jeziorowej”. Była to chyba najbardziej kolorowa i “zabawowa” inicjatywa. Wszyscy mieszkańcy zaangażowali się w przygotowania i wspólna zabawę. Było ognisko, zabawy dla najmłodszych i tańce do późnego wieczora. Ogólnie bardzo lubię inicjatywy lokalne, które pokazują chęć mieszkańców do powrotu do dawnych zwyczajów takich jak osiedlowe potańcówki na otwartym terenie czy wspólne dbanie o zieleń w swojej okolicy. 

Dariusz Ciesielski: Dla mnie każda „zielona”. Po roku lub dwóch, gdy efekty są już w pełni widoczne, rośliny rosną, kwiaty ponownie kwitną i wszystkich radują. 

Warszawa Sąsiedzka: Jakie jest Wasze najlepsze wspomnienie związane z inicjatywą lokalną? 

Dariusz Ciesielski: Kiedy przypadkowo przechodzące małżeństwo z małym dzieckiem w wózku zapytało czy  mamy wolne rękawice i czy można się przyłączyć. Wówczas mieszkańcy sadzili krzewy i drzewa na Okęciu. Mąż z dzieckiem w wózku poszedł na spacer, a mama wzięła się do roboty.  

Dorota Głażewska: Trudno powiedzieć, każda inicjatywa jest inna. Zawsze z przyjemnością biorę w nich udział, aby poznać naszych aktywnych mieszkańców i służyć im radą jak tworzyć społeczeństwo obywatelskie i angażować w życie miasta. 

Warszawa Sąsiedzka: Jak widzicie swoją rolę jako koordynatora/ki inicjatywy w dzielnicy?  

Dorota Głażewska: Każdy koordynator powinien być otwarty na najbardziej „szalone” pomysły mieszkańców. Nie należy blokować kreatywności sąsiadów, tylko postarać się pomóc im procesie składania wniosku, a potem w rozliczaniu. 

Dariusz Ciesielski: Koordynator dzielnicowy inicjatywy lokalnej to dla mnie doradca, pomocnik i wsparcie w momentach zwątpienia pomysłodawców. 

Warszawa Sąsiedzka: Dziękuję za rozmowę.