null

Dzień Sąsiada - Ramię w ramię z instytucją!

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Dzień Sąsiada w charakterze garażówki. Na pierwszym planie sąsiedzi w różnym wieku siedzą przy swoich stanowiskach. W tle biały namiot z napisem "Dom Kultury Zacisze".
Autor: Dom Kultury Zacisze

Wy macie miejsce, my mamy ludzi – stwórzmy więc razem Dzień Sąsiada.

Od czego zacząć, mogą zastanawiać się niektóre osoby chcące zorganizować dzień sąsiada. W takim wypadku warto skorzystać z pomocy instytucji – wiele z nich chętnie przygotowuje tego typu imprezy. Na Placu Pod Skrzydłami odbywają się one już dziesięciu lat, od trzech bierze w nich udział MAL Grójecka 109 – OKO. Działa w ramach Ośrodka Kultury Ochoty i w porozumieniu z Domem Dziennego Pobytu „Z Ochotą”, Środowiskowym Domem Samopomocy oraz dwiema bibliotekami dba o to, by dzień sąsiada był satysfakcjonujący dla wszystkich.

– Dzień sąsiada jest u nas prawdziwą mieszanką, przychodzą osoby w każdym wieku, zwykle jest ich nawet koło 200, z czego spora część mocno zaangażowana w przygotowanie wydarzenia – mówi Bartosz Opaśnik z MAL Grójecka 109 – OKO.

To właśnie sąsiadki i sąsiedzi odpowiadają za wiele atrakcji, takich jak wspólne gotowanie, warsztaty plastyczne i techniczne, występy młodzieżowych grup tanecznych, każdy może też ustawić stoisko, na którym coś zaprezentuje. Wszystko wolontariacko, z chęci zrobienia czegoś dla innych. To zresztą swoista kulminacja sezonu.

– W trakcie dnia sąsiada mieszkanki i mieszkańcy jeszcze bardziej zacieśniają więzi, dzięki czemu potem, gdy wrócą z wakacji, też są aktywni, nie tylko tego jednego dnia. Pomaga atmosfera: nie zależy nam na wielkiej pompie, ma być tak, jakby spotkało się kogoś na klatce lub spacerze z psem. Pojawiają się osoby z zarządu dzielnicy, ale dla nich to też okazja, by w sąsiedzkim duchu porozmawiać z ludźmi – cieszy się Bartosz.

Dzień sąsiada może być okazją dla instytucji, by mieszkankom i mieszkańcom... podziękować. Jak przyznaje Marzena Szychułda z Domu Kultury Zacisze na Targówku, ubiegłoroczna impreza dała możliwość spotkania po długim okresie zamknięcia, ale też wyrażenia wdzięczności za bycie „blisko” w czasie pandemii, stały kontakt online – na koncertach i warsztatach.

Wciąż nie było jednak wiadomo, czy uda się spotkać stacjonarnie, więc na Zaciszu powstały plany na obie ewentualności. Udało się zachęcić ludzi do wykorzystania – za pozwoleniem właścicieli wizerunku – facebookowej nakładki z Patem i Matem z bajki „Sąsiedzi”, a przede wszystkim do publikowania zdjęć okolicy z dawnych lat i obecnie oraz stworzenia kolaży pokazujących ważne dla różnych osób miejsca.

– Ostatecznie impreza odbyła się na żywo, więc od razu mieliśmy gotową wystawę – mogło ją zobaczyć koło 150 osób. Dużym powodzeniem, jak zawsze, cieszył się pchli targ, okazja do podzielenia się tym, czego już nie potrzebujemy, a co może dostać drugie życie. Sporo ludzi zgłaszało swoje pomysły, np. harcerze 72. WGZ Jeżowe Wrzosowisko pokazywali, jak stworzyć telefon, rozszyfrować wiadomości, a także przygotowali wyścig na trzyosobowych nartach – wspomina Marzena.

Także osoby pracujące w DK Zacisze dołożyły swoje propozycje – makramowe wyplatanki, grę w kapsle, warsztaty manualne, plenerową pracownię, w której można było stworzyć swój obraz. Dzień sąsiada jest okazją do lepszego poznania się, w tym roku będzie to dodatkowo ważne, bo w okolicy pojawiły się osoby, które uciekły z Ukrainy i zamieszkały w sąsiedztwie. Impreza daje też możliwość porozmawiania z mieszkankami i mieszkańcami na temat tego, czego oczekiwaliby od instytucji w przyszłości.

– Sąsiedztwo jest ważne, warto je pielęgnować, bo gdy ludzie się poznają, to zwykle jest to początek czegoś fajnego – mówi Marzena. – A my możemy w tym pomagać, bo to działa w dwie strony: zarówno instytucje, jak i mieszkanki oraz mieszkańcy wzajemnie się inspirują i zwiększają swój potencjał – podsumowuje Bartosz.

Dowiedz się więcej o tegorocznych obchodach Dnia Sąsiada.

 

Dla Warszawa Sąsiedzka tekst napisał Jędrzej Dudkiewicz.