null

Odnowiona, szybsza, lepsza. Za nami aktualizacja Rowerowej Mapy Warszawy

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Kobieta i mężczyzna na rowerach na moście. W tle Zamek Królewski.
Kobieta i mężczyzna na rowerach na moście. W tle Zamek Królewski.

Infrastruktura rowerowa w Warszawie i okolicy stale się rozwija. Dlatego wraz z nią rozwijamy Rowerową Mapę Warszawy. Właśnie przeszła kolejną dużą aktualizację. W nowej odsłonie działa jeszcze szybciej i jeszcze lepiej oraz ma nowe opcje.

Mapa tras rowerowych powstała w 2007 roku. Od tamtej pory wiele się zmieniło i wciąż zmienia – nie tylko mamy czterokrotnie więcej tras rowerowych, ale też sama mapa zyskała wiele nowych funkcji. Za nami właśnie jedna z większych „poprawek”. Co się zmieniło?

Przede wszystkim nowa odsłona Rowerowej Mapy Warszawy działa szybciej i została lepiej zoptymalizowana pod kątem urządzeń mobilnych. Do tego pozwala na wybór jednego z kilku podkładów oraz samodzielne nakładanie dodatkowych warstw.

Została także uzupełniona o kolejne trasy rowerowe. Mamy ich już w stolicy 771,1 km. Nie są to oczywiście tylko drogi dla rowerów. Na mapie mamy:

532,5 km dróg dla rowerów
103,2 km ulic z kontraruchem (w tym 4,8 km kontrapasów)
82,5 km ciągów pieszo-rowerowych
52,9 km pasów rowerowych

Jak korzystać z mapy?

Rowerowa Mapa Warszawy działa w ramach miejskiego serwisu mapowego i na przestrzeni lat (w tym roku kończy ich 17!) była wielokrotnie aktualizowana. Przez cały ten czas nie zmieniło się jednak jedno – wciąż pozostaje pomocnym narzędziem dla rowerzystów. 

Za pomocą mapy cykliści mogą zaplanować trasę wycieczki nie tylko po Warszawie, ale także w gminach ościennych. Znajdziemy na niej trasy w m.in. Piasecznie, Otwocku, Pruszkowie czy Legionowie. Mapa zawiera również położenie przydatnych punktów, np. stacji Veturilo, samoobsługowych stacji napraw czy stojaków rowerowych. 

Wreszcie mapa zawiera szczegółowe informacje o samych trasach – typ, rodzaj nawierzchni, rok budowy/remontu – dla ułatwienia podzielonych na różne kolory. Przypominamy również o trasach kategorii „inne” (strefy ruchu uspokojonego, jezdnie serwisowe, nieoznakowane trasy rekreacyjne itp.) , które nie są wliczane do warszawskiej infrastruktury rowerowej. To samo dotyczy tras poza granicami stolicy.

Dzielimy się z innymi

Rowerowa Mapa Warszawy to mnóstwo danych. Szkoda by było się nimi nie podzielić. Ze zbieranych przez nas informacji korzystają twórcy dostępnej na Androida i iOS aplikacji non-profit miejski.bike. Użytek z nich robi także Google, poprawiając za ich pomocą odwzorowanie sieci tras w aplikacji Mapy. Przekazujemy je również Stowarzyszeniu OpenStreetMap Polska, które wykorzystuje dane o infrastrukturze rowerowej w aplikacji Komoot oraz mapach używanych w urządzeniach Garmina. Dzięki współpracy z innymi podmiotami zbierane przez nas informacje są jeszcze bardziej dostępne, a tym samym służą większej liczbie osób.

Rozwijamy rowerową infrastrukturę

Jeszcze w 2012 roku – kiedy po raz pierwszy wystartowało Veturilo – w Warszawie było 318,5 km tras rowerowych. Dziś mamy ich już niemal 2,5 razy więcej. Niemała w tym zasługa kontraruchu. Na czym to polega? W skrócie to legalne dopuszczenie do ruchu rowerów w obie strony na ulicach jednokierunkowych.

Jeszcze kilka lat temu takie rozwiązanie praktycznie nie istniało na stołecznych drogach. Teraz jest już na połowie ulic jednokierunkowych, to ponad 100 km dróg. Jest to zarazem rozwiązanie bezpieczne. Warunkiem dopuszczenia rowerów „pod prąd” jest uspokojenie ruchu pojazdów i ograniczenie prędkości do 30 km/h. Kierowcy nie powinni też mieć problemów z dostrzeżeniem jadącego z naprzeciwka rowerzysty.

Rozwój rowerowej infrastruktury nie polega tylko na „dodawaniu” do niej kolejnych kilometrów. To także wszelkiego rodzaju remonty rowerowych tras. Mowa nie tylko o „łataniu dziur”. Wiele starszych tras nie przystaje do dzisiejszych standardów. Na przykład są wykonane z kostki brukowej. Ta sukcesywnie jest wymieniana na asfalt i dziś stanowi coraz rzadszy widok na drogach rowerowych. Tym samym poprawiamy jakość tras, chociaż ich od tego nie przybywa.

Podobnie rzecz ma się przy likwidowaniu „czarnych punktów” i „wąskich gardeł”. Czasami wystarczy wybudować przejazd rowerowy albo trochę zmienić przebieg trasy, by znacząco upłynnić ruch. Tak było w przypadku ronda Dmowskiego. Kilka przejazdów i dodatkowy kawałek drogi pozwoliły rowerzystom na komfortowy przejazd przez ścisłe centrum. Przy tworzeniu wielkomiejskiej sieci tras rowerowych liczy się przede wszystkim jej jakość i spójność. Jednocześnie nie ma się co martwić o jej długość – kilometrów sukcesywnie przybywa. I choć nadal wiele inwestycji przed nami, mamy poczucie że z każdym rokiem Warszawa jest coraz bardziej przyjazna rowerom.