null

83. rocznica egzekucji więźniów Pawiaka

Drukuj otwiera się w nowej karcie

20-21 czerwca 1940 roku Niemcy rozstrzelali w Palmirach 362 więźniów Pawiaka. 83 lata później nie zapomnieliśmy o poległych.

Uroczystość upamiętniająca ofiary zbrodni odbyła się 21 czerwca 2023 r. w Muzeum Więźnia Pawiaka przy ul. Dzielnej 24/26 oraz na terenie Muzeum – Miejsca Pamięci Palmiry, przy Drodze Palmirskiej 1, w gminie Czosnów. Na wydarzeniu Radę m.st. Warszawy reprezentowały wiceprzewodnicząca Rady Magdalena Roguska oraz radna Beata Michalec.
Obchody rocznicy podzielone zostały na dwie części. Pierwsza z nich obejmowała złożenie kwiatów i zapalenie zniczy pod Pomnikiem Drzewa Pawiackiego w asyście Warty Honorowej Wojska Polskiego. Następnie uroczystość kontynuowano na Cmentarzu w Palmirach, gdzie również uczczono pamięć o więźniach zniczami i kwiatami.

Palmiry

Egzekucja z 20–21 czerwca 1940 r. była największą i najgłośniejszą z dokonanych. Zginęli wówczas działacze społeczni, polityczni, dziennikarze, lekarze, adwokaci i księża. Byli wśród nich: Mieczysław Niedziałkowski – długoletni poseł na Sejm RP, Maciej Rataj – Marszałek Sejmu, Janusz Kusociński – olimpijczyk, Halina Jaroszewicz – posłanka na Sejm i senatorka RP, Jan Pohoski – wiceprezydent Warszawy.

Palmiry to jedno z najlepiej znanych miejsc niemieckich zbrodni. O wyborze miejsca masowych egzekucji zadecydowały bliskość Warszawy. Był to teren mało uczęszczany, otoczony gęstym lasem. W opinii okupantów miało to zapewnić utrzymanie zbrodniczych działań w tajemnicy. Wszystkie egzekucje w Palmirach przygotowywane były przez Sicherheitspolizei z rozmysłem i precyzją. Doły grzebalne kopane były w dzień poprzedzający egzekucję i przypominać miały rowy przeciwlotnicze albo naturalne zapadliska terenu. Na czas egzekucji okolicę otaczały wzmożone patrole, a robotników leśnych zwalniano tego dnia z pracy. Wywożonym na egzekucję więźniom często wydawano dokumenty, rzeczy z depozytu, a nawet dodatkowe porcje chleba na drogę. Uspokojeni w ten sposób, przekonani, że jadą do obozu lub na roboty przymusowe do Rzeszy, nie stawiali oporu. Rozstrzeliwań dokonywał pluton egzekucyjny z broni maszynowej. Po egzekucji doły zasypywano i starannie maskowano. Do dziś stwierdzono, że od grudnia 1939 do lipca 1941 r. w Palmirach Niemcy dokonali 21 egzekucji. Straconych zostało ponad 1700 osób.

Zobacz galerię (4 zdjęć)