null

Warszawska kultura przeciw wojnie

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Żółty napis "dzieci" na Placu Defilad.
Napis "dzieci" na Placu Defilad na znak solidarności z Ukrainą. | Autor: UM Warszawa

Na płycie placu między dwoma teatrami – Dramatycznym i Studio – został namalowany napis nawiązujący do dramatu w Mariupolu, gdzie 16 marca zbombardowano Teatr Dramatyczny, a reżyserka Monika Strzępka z Kobiecym Dramatycznym Kolektywem wygłosiła orędzie z okazji przypadającego na 27 marca Międzynarodowego Dnia Teatru.

Spotkaliśmy się tutaj, żeby zamanifestować naszą solidarność i wsparcie z walczącą Ukrainą. Codziennie wspieramy uchodźców, którzy z powodu wojny musieli opuścić swoje domy. Tydzień temu nami wszystkimi wstrząsnęły wydarzenia w Mariupolu, gdzie pod Teatrem Dramatycznym napisano „dzieci”, by przestrzec atakujące wojska, że w tym miejscu chronią się cywile. Mimo to budynek zbombardowano. To barbarzyństwo, które dotknęło teatr w Mariupolu w pewnym sensie rezonuje na nas wszystkich - mówiła wiceprezydentka m.st. Warszawy Aldona Machnowska-Góra.

Wydarzenie plenerowe przed Pałacem Kultury i Nauki zorganizowało m.st. Warszawa wraz z instytucjami kultury, by wyrazić swoją solidarność z ofiarami rosyjskich ataków w Ukrainie. W zbombardowanym Teatrze Dramatycznym w Mariupolu 16 marca ukrywało się ponad tysiąc osób, w tym setki dzieci. Na płycie placu namalowano napis dzieci cyrylicą, taki sam, jaki był przed budynkiem teatru w Ukrainie.

Podczas wydarzenia odczytano także orędzie Polskiego Ośrodka Międzynarodowego Instytutu Teatralnego ITI z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru 27 marca 2022 roku, które przygotował Dramatyczny Kolektyw w składzie: Monika Strzępka, Agata Adamiecka, Małgorzata Błasińska, Jagoda Dutkiewicz, Monika Dziekan, Dorota Kowalkowska.

Kiedy dziś myślimy „teatr”, przed naszymi oczami najpierw zjawia się obraz roztrzaskanego pociskami rakietowymi Donieckiego Regionalnego Teatru Dramatycznego w Mariupolu, z ogromnym napisem ДЕТИ na placu przed budynkiem. Obraz teatru-schronu, którego nie oszczędziło bestialstwo wywołanej przez Putina wojny. Zaraz potem widzimy obrazy sceny i widowni Teatru Dramatycznego im. Marii Zańkoweckiej we Lwowie zamienionego w dom uchodźczy. A następnie obrazy z polskich teatrów, w których zamieszkali ludzie uciekający przed przemocą i w których trwa intensywna praca na rzecz realnej pomocy Ukrainie – napisał w orędziu Dramatyczny Kolektyw.