null

Veturilo w latach 2023-2028 - umowa podpisana

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Dwaj mężczyźni podczas uścisku dłoni na tle budynków

Warszawa podpisała umowę na obsługę systemu roweru miejskiego Veturilo w latach 2023-2028. Warszawski system jest największy w Polsce i jest jednym z największych w Europie. Po 11 latach funkcjonowania przyszedł czas na gruntowne zmiany – nowoczesne rozwiązania technologiczne i jeszcze wyższą jakość usług.

Veturilo zostaje z nami na kolejne 6 lat. Zmiany, jakie wprowadzamy, to nie kosmetyka – to w praktyce zbudowanie systemu miejskich rowerów od nowa, z uwzględnieniem opinii rowerzystów i wielu lat naszych doświadczeń. Każdego, kto jeszcze nie miał okazji jeździć rowerami Veturilo, gorąco do tego zachęcam, a stałych użytkowników zachęcać nie trzeba. To wygodny i ekologiczny, a także - co dziś ważne - tani środek komunikacji – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Do ogłoszonego w połowie maja przetargu stanęła jedna firma – Nextbike GZM. Wykonawca spełnił rygorystyczne wymagania przedstawione w postępowaniu, dlatego Zarząd Dróg Miejskich zdecydował o podpisaniu z nią umowy na utrzymanie systemu w latach 2023-2028.

Jednym z najważniejszych kryteriów w postępowaniu było bieżące usuwanie usterek oraz cykliczne przeglądy. Firma Nextbike zapewniła, że zepsute jednoślady będzie naprawiać w ciągu 12 godzin od momentu pojawienia się ich na liście zgłoszeń, zaś usuwać usterki w ramach podstawowych przeglądów okresowych proponuje co 30 dni. Co ważne, 10 proc. rowerowej floty mają stanowić coraz popularniejsze elektryki. Rowery tego typu znacząco ułatwiają poruszanie się pod górę. Sprawdzą się również na dłuższych dystansach.

Zmiany w systemie Veturilo miały nastąpić zdecydowanie wcześniej. Plany pokrzyżowała nam jednak pandemia. W tych trudnych czasach udało się nam utrzymać funkcjonowanie systemu w obecnym kształcie. Powoli wychodzimy na prostą, czego dowodem jest podpisanie umowy na zupełnie nowe Veturilo. Zmiany konsultowaliśmy z warszawiankami i warszawiakami, dlatego jesteśmy przekonani, że rower miejski spełni oczekiwania najbardziej wymagających użytkowników – mówi Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich.

Warszawiacy wskazali kierunek zmian

Nowe Veturilo ma spełniać oczekiwania najbardziej wymagających użytkowników. Podczas tworzenia opisu zamówienia brany był pod uwagę głos mieszkańców, którzy wzięli udział w konsultacjach społecznych w 2019 r. Po ogłoszeniu przetargu do ZDM wpłynęło ponad 200 pytań od firm zainteresowanych udziałem w postępowaniu. Pytano w nich o szczegóły funkcjonowania roweru publicznego na najbliższych sześć lat.

Podczas konsultacji wiele osób apelowało o rezygnację z dotychczasowych stojaków z elektrozamkiem. Wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom, Warszawa zdecydowała o zupełnie nowej konstrukcji stacji. Elektrozamki znikną ze stojaków, a ich funkcję przejmie unieruchamiająca rower blokada na koło oraz odbiornik GPS. Będzie w nie wyposażony każdy rower. Moduł GPS będzie też wbudowany w stacje, co pozwoli wyznaczyć „obszar stacji”, w którym należy zwrócić rower.

Każdy z punktów wypożyczeń będzie teraz składać się ze zwykłych stojaków o kształcie tzw. „odwróconego U”. Te pozwalają na stabilne oparcie ramy roweru. Stojaków będzie tyle, ile rowerów, czyli minimum 3 tys. Wszystkie stojaki będą własnością miasta. Dzięki temu będą mogły służyć rowerzystkom i rowerzystom również poza sezonem Veturilo.

Ważną nowością będzie całkowita rezygnacja z terminali komputerowych stanowiących dziś jedną z form rejestracji w systemie, wypożyczania i zwrotu rowerów. Takie urządzenia są drogie w eksploatacji, przydatne tylko dla niewielkiej części użytkowników – od lat ponad 90 proc. wszystkich wypożyczeń odbywa się za pomocą wielojęzycznej aplikacji mobilnej. Sama aplikacja, ale też strona internetowa, również zostaną objęte zmianami. Będą one zaprojektowane od podstaw zgodnie z najnowszymi trendami. Alternatywą dla korzystania z aplikacji będzie Miejskie Centrum Kontaktu Warszawa 19115, z którym usługa Veturilo będzie zintegrowana. Miejsce terminali zajmą proste totemy informacyjne, w pięciu językach, ustawione przy stacjach.

Zupełnie nowe rowery

Rowery dostarczone przez operatora będą zupełnie nowe. Zgodnie z umową mają być to standardowe rowery miejskie wyposażone w bagażnik i duże koła. Będę cechować się wysoką wytrzymałością na zużycie i zwiększoną odpornością na zniszczenia, w tym dokonywane przez wandali. Liczba ruchomych i łatwych do odkręcania części zostanie zredukowana do minimum.

Nowe Veturilo ma liczyć w wersji maksymalnej do 5,5 tys. rowerów. Warto jednak zaznaczyć, że ta liczba nie uwzględnia stacji sponsorskich, które w nowym systemie będą znacznie łatwiejsze i tańsze do postawienia z uwagi na obniżone koszty infrastruktury. Dzięki zaimplementowaniu geolokalizacji, wyznaczenie nowej stacji będzie wymagało jedynie wkopania kilku stojaków i wyznaczenia w systemie – po współrzędnych geograficznych – kolejnej strefy zwrotu/pobierania rowerów. Możliwe będzie też ustawienie stacji tymczasowych (na 48 godzin) przy okazji wydarzeń sportowych lub kulturalnych. Zgodnie z zapisami umowy Warszawa będzie mogła ustanowić maksymalnie dziesięć takich stacji w roku.

Rdzeń systemu będzie stanowiło 3 tys. rowerów przypisanych do 300 stacji na terenie całej Warszawy. Oprócz tego powróci możliwość finansowania nowych wypożyczalni bezpośrednio przez urzędy dzielnic, co funkcjonowało w poprzednich latach. Konstrukcja nowej umowy zapewnia Warszawie opcję dokupienia do 2,5 tys. rowerów, czy to w ramach „stacji dzielnicowych”, czy to w wyniku decyzji miasta.

Warszawiacy kochają Veturilo

System przetrwał czasy pandemii, choć ograniczenia nakładane przez rząd, praca zdalna oraz mniejszy miejski ruch po raz pierwszy zatrzymały wzrosty korzystających. Zainteresowanie w dwóch pandemicznych latach oscylowało na poziomie 3 mln wypożyczeń. To wysoka liczba, biorąc pod uwagę okoliczności. Dla porównania – w 2019 r. było to prawie dwa razy więcej. W czerwcu tego roku padł absolutny dzienny rekord wypożyczeń – 31 488. Ostatni raz, powyżej 30 tys. było 28 czerwca 2019 r. – czyli jeszcze przed pandemią.

Grupa ludzi stojąca przy rowerze miejskim na tle wieżowców