null

Pożegnanie Jacka Kuronia

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Tysiące osób pożegnały zmarłego w ubiegłym Jacka Kuronia. Trumna z jego ciałem spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach

Tysiące osób pożegnały zmarłego w ubiegłym Jacka Kuronia. Trumna z jego ciałem spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Uroczystości żałobne w intencji zmarłego w ubiegłym tygodniu Jacka Kuronia rozpoczęła msza polowa, którą odprawiono w Parku Żeromskiego na warszawskim Żoliborzu, nieopodal bloku, w którym przez kilkadziesiąt lat mieszkał Kuroń.

Prowadzący ją ksiądz Roman Indrzejczyk wezwał wiernych do modlitwy o pomoc w tworzeniu dobra. Podkreślał w homilii, że życie jest tworzywem, z którego można uczynić coś dobrego, że każdy człowiek, niezależnie od wyznawanych poglądów, jest ubogaceniem naszego człowieczeństwa.

Po zakończeniu mszy kondukt żałobny przeszedł ulicami Warszawy z placu Wilsona na Cmentarz Powązkowski.

Zachowany został rodzinny charakter ceremonii: na Powązkach nie było kampanii reprezentacyjnej Wojska Polskiego, Kuronia nie żegnały też salwy honorowe.

Jacek Kuroń spoczął w Alei Zasłużonych obok grobu płk. Ryszarda Kuklińskiego i jego syna. Poza rodziną, przyjaciółmi i przedstawiciele władz państwowych Kuronia pożegnali również licznie zgromadzeni mieszkańcy Warszawy.

Strefa, w której odbywała się uroczystość, była zamknięta i mogły w niej przebywać tylko osoby posiadające zaproszenia. Pozostali uczestnicy pogrzebu mogli składać kwiaty na grobie Kuronia dopiero po zakończeniu oficjalnej uroczystości.

Przy bocznym wejściu na cmentarz ustawiono telebim, na którym można było oglądać ceremonię pogrzebową.