null

Pomagaj, nie zabieraj

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Trzy malutkie piegże uczepione palca wskazującego ludzkiej dłoni. W tle aparatura gabinetu weterynaryjnego
Piegże

Od początku kwietnia, kiedy rozpoczyna się okres lęgowy większości krajowych gatunków ptaków, pracownicy Ptasiego Azylu w warszawskim zoo mają mnóstwo pracy. Podloty i pisklęta stanowią wtedy około 75 proc. wszystkich przyjmowanych pacjentów.

Mieszkańcy Warszawy przynoszą wówczas młode szpaki, wróble, nurogęsi, krzyżówki, sroki, wrony, puszczyki i inne ptaki. Jednak tylko część z nich wymaga pomocy, a wiele zostało zabranych z naturalnego środowiska zupełnie niepotrzebnie.

Dlaczego tak się dzieje i jakie są konsekwencje?

W okresie wiosennym, kiedy ptaki uczą się latać i próbują się usamodzielnić, spacerowicze i mieszkańcy, widząc ich niezdarne próby lotu, zabierają je z ich środowiska i przywożą do Ptasiego Azylu lub wzywają Eko Patrol Straży Miejskiej. Mylnie oceniają sytuację uważając, że pisklęta poza gniazdem wymagają pomocy. Tymczasem nielotny, młody ptak to zjawisko zupełnie normalne w przyrodzie. Działanie ludzi wynika z dobrych intencji, ale często taka interwencja jest nie tylko zbędna, ale i szkodliwa. Warto też pamiętać, że zabieranie ze środowiska naturalnego zdrowych, sprawnych, dzikich ptaków jest prawnie zabronione.

Nawet w sytuacji, gdy pisklę potrzebuje ludzkiej pomocy – ma obrażenia, jest atakowane przez inne zwierzę lub przez dłuższy czas nie pojawia się w jego pobliżu rodzic – najgorszym rozwiązaniem jest zabranie zwierzęcia do domu i próba odchowania go w kompletnie nieodpowiednich warunkach. Traci ono kontakt z innymi zwierzętami, z którymi będzie musiało spotykać się na co dzień, przestaje się bać zwierząt domowych i zaczyna rozpoznawać człowieka jako swój gatunek. Takie zwierzę najpewniej już nigdy nie będzie mogło wrócić do środowiska naturalnego. Dlatego w takiej sytuacji najlepiej dostarczyć pisklę do specjalistycznego ośrodka – w stolicy jest to Ptasi Azyl w Warszawskim zoo.

O tym, jak ocenić, czy ptaki potrzebują interwencji człowieka oraz co robić, by pomagać zamiast szkodzić, podczas wykładu on-line „Pisklęta i porwania” opowie dr n. wet. Agnieszka Czujkowska, specjalista chorób zwierząt nieudomowionych i Kierowniczka Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Chronionych Ptasi Azyl w Warszawie. Spotkanie odbędzie się w środę, 4 maja o godz. 17:00. Możliwość zapisu pod linkiem na platformie ZOOM (identyfikator spotkania: 831 2307 9170; kod dostępu: 683350). Liczba miejsc jest ograniczona, ale wykład zostanie nagrany i udostępniony.

Leśne zwierzęta

Ludzie zabierają z naturalnego środowiska nie tylko pisklęta, ale również młode i zdrowe leśne zwierzęta, np. sarny czy jeże. W stolicy takie osierocone maluchy często trafiają do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Lasów Miejskich – Warszawa, choć spora ich część nigdy nie powinna się tam znaleźć.

Pozostawianie młodych zwierząt samych to nie brak dbałości o potomstwo ze strony rodziców. To wypracowana przez zwierzęta strategia przetrwania: młode zwierzę nie wydziela intensywnego zapachu, więc nie wyczują go drapieżniki, mało się porusza i ma maskujące ubarwienie, co zapewnia mu ochronę. Ciągła obecność dorosłych zwierząt w pobliżu zagraża młodym i ściąga uwagę drapieżników. Dlatego nie należy zbytnio zbliżać się do takich maluchów, dotykać ich i pod żadnym pozorem zabierać ich z lasu.