null

Pierwsze merytoryczne spotkanie rządu i samorządu do spraw uchodźców za nami

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Sześcioro samorządowców, dwie kobiety i czterech mężczyzn, stoją przy ulicy przed mikrofonem
Autor: Ewelina Lach

Na dzisiejszym pierwszym merytorycznym spotkaniu zespołu doraźnego ds. uchodźców, strona samorządowa zaapelowała do rządu o pilne wsparcie w kluczowych obszarach pomocy dla obywateli Ukrainy. Edukacja, zdrowie, polityka społeczna i praca oraz relokacja uchodźców to kluczowe obszary, które wymagają wsparcia władz centralnych.

Powołany pod koniec kwietnia br. zespół doraźny ds. uchodźców z Ukrainy liczy 12 członków – 6 przedstawicieli rządu oraz 6 reprezentantów samorządów. Na jego czele stoi Paweł Szefernaker, wiceminister MSWiA i pełnomocnik rządu ds. uchodźców. Stronę rządową reprezentują również Marlena Maląg (minister rodziny i polityki społecznej), Janusz Cieszyński (sekretarz stanu w KPRM, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa), Waldemar Kraska (wiceminister zdrowia), Dariusz Piontkowski (wiceminister edukacji), Małgorzata Jarosińska-Jedynak (sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej).

Współprzewodniczącym zespołu jest Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. Samorządowców reprezentują również w zespole: Renata Kaznowska (zastępca prezydenta m.st.Warszawy), ElżbietaPolak (marszałek województwa lubuskiego), Jan Grabkowski (starosta poznański), Krzysztof Iwaniuk (wójt Terespola, Związek Gmin Wiejskich), Grzegorz Cichy (burmistrz Proszowic, Unia Miasteczek Polskich).

Samorządy: Czekamy na długofalowe rozwiązania ws. uchodźców 

Parę miesięcy temu apelowaliśmy już o stworzenie spójnej polityki dotyczącej imigrantów, którzy są też szansą dla Polski. Cieszę się, że taki zespół powstał bo uchodźcy byli w Polsce, są i będą. Wiele rzeczy udaje nam się z rządem posunąć razem do przodu. Ale chodzi nam o politykę długofalową – mówi Jacek Karnowski, współprzewodniczący zespołu ds. uchodźców. 

Rządowe wsparcie konieczne w systemie edukacji
Renata Kaznowska podkreśla, że w obszarze edukacji konieczne jest zwiększenie rządowego poziomu dofinansowania dla przedszkolaków z Ukrainy:

Obecnie otrzymane z budżetu państwa środki pokrywają tylko niecałe 30 proc. faktycznych wydatków, które ponosimy w tym zakresie. Usłyszeliśmy, że strona rządowa pracuje nad rozwiązaniem problemu wychowanków w przedszkolach. Na razie jest to propozycja nieco ponad 350 zł na dziecko miesięcznie, a utrzymanie malucha w przedszkolu w Warszawie to koszt ponad 1200 zł miesięcznie. Aby pokryć wydatki miasta w tym zakresie, środki z budżetu państwa przekazane za okres 24 lutego  31 marca br., powinny wynosić około 12 mln zł, a nie 5,3 mln zł. 

Wiceprezydent Kaznowska dodaje, że przedstawicielom samorządów nie udało się przekonać Ministerstwa Edukacji i Nauki, żeby wprowadzić dla młodzieży inny system egzaminów maturalnych. 

W Warszawie do matur zgłosiło się dwoje uczniów z Ukrainy, w całej Polsce 41, a przed nami egzamin dla uczniów klas ósmych. Nie wyobrażamy sobie, żeby młodzież ukraińska nie znająca języka polskiego, miała zdawać egzaminy po polsku. Ale nie znajdujemy na razie konsensusu w tej sprawie – komentuje Renata Kaznowska. 

Samorządowcy apelują również o możliwość tworzenia i dotowania niepublicznych domowych punktów przedszkolnych (do 7 dzieci). Propozycję przepisów w tym zakresie zawarto w senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Jak podkreśla wiceprezydent Kaznowska, do uruchomienia domowych punktów przedszkolnych zainspirowały samorządowców uchodźczynie, które w ten sposób już organizują opiekę nad dziećmi – dzięki temu inne kobiety mogą szukać zatrudnienia lub iść do pracy. 

Chociaż mamy dopiero maj, to jako samorządy już planujemy nowy rok szkolny. Domagamy się od rządu pomocy w organizacji i dofinasowaniu kształcenia uczniów w systemie ukraińskim. Do nauki zdalnej potrzeba całej infrastruktury, sprzętu i pomieszczeń – wylicza Renata Kaznowska, i dodaje: – Potrzebujemy również pieniędzy na budowę nowych placówek i rozbudowę obiektów oświatowych. 

Służba zdrowia w rękach NFZ 

Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego, wskazuje na potrzeby samorządów obszarze w zdrowia: Konieczna jest natychmiastowa renegocjacja kontraktów dla szpitali. Wnioskowaliśmy o przejrzyste zasady finansowania świadczeń medycznych, najlepiej przez utworzenie funduszu w ramach NFZ. 

Jak dodaje marszałek Polak, rozmowy samorządowców z przedstawicielami władz centralnych dotyczyły również kwestii zatrudniania medyków z Ukrainy: 

W województwie lubuskim moglibyśmy już zatrudnić 400 osób, w tym również asystentów medycznych ze znajomością języka ukraińskiego, ale niestety długo czekamy na zgodę ministra zdrowia – podkreśla. 

Samorządowcy gotowi do współpracy 

Jan Grabkowski, starosta poznański: 

Traktuję z zadowoleniem to, że możemy od czasu do czasu rozmawiać ze zrozumieniem. Widzę światełko w tunelu. Dużo sobie obiecuję po następnym spotkaniu, bo do celu trzeba iść z wytrwałością.

Liczę, że będziemy też rozmawiali o tym, jak w przyszłości będzie wyglądało nasze dobre sąsiedztwo z wszystkimi sąsiadami. Mówię to jako przedstawiciel gminy graniczącej z Białorusią, gdzie nie chcemy nowego Muru Berlińskiego - podkreśla Krzysztof Iwaniuk, wójt Terespola. 

Grzegorz Cichy, burmistrz małopolskich Proszowic, dodaje: – Każdego dnia do Polski przybywają nowi uchodźcy i nie wiemy, kiedy ta fala może się zatrzymać. A co będzie dalej? Uchodźcy znajdują się w tymczasowych obiektach, remizach, salach gimnastycznych – ale co dalej? Czy znajdą się zachęty finansowe, aby można było uchodźców przyjmować w innych miejscach? 

Obszarów do uregulowania jest znacznie więcej. Kolejne posiedzenie zespołu roboczego ws. budownictwa odbędzie się 10 maja i następnie, 16 maja zaplanowano spotkanie zespołu doraźnego rząd-samorząd.