null

Odważny kierowca bohaterem weekendu

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Autobus na tle miasta
Każdym autobusem może kierować bohater lub bohaterka

Kiedy do dwunastoletniej dziewczynki w pustym autobusie przysiadł się w ostatni piątek napastliwy mężczyzna… zdecydowanie zainterweniował kierowca. Bohaterskich kierowców jest w Warszawie więcej.

Marek Zwoliński, kierowca warszawskiego autobusu z sześcioletnim stażem został bohaterem mediów społecznościowych weekendu. Mama dziewczynki po jego interwencji nie tylko wysłała podziękowanie do Zarządu Transportu Miejskiego, ale też opisała całą sytuację na lokalnej grupie Obywatele Ursynowa na Facebooku, a jej wpis polubiło ponad 600 osób.

Dziękuję kierowcy porannego autobusu linii 192 w kierunku Os. Kabaty, który obronił dziś moją 12-letnią córkę przed napastliwym mężczyzną, który się do niej przysiadł (mimo pustych miejsc w pojeździe) i ją straszył. Córka była przerażona, ale kierowca na przystanku wysiadł z kabiny i stanął w jej obronie. Później sytuacja powtórzyła się z dorosłą pasażerką i kierowca znów interweniował. A potem rozmawiał z moją córką, uspokajał i doradzał, gdzie siadać, by czuć się bezpiecznie i być widzianą przez kierowców w pojeździe.

Sam mam córkę w takim wieku, więc to naturalne, że interweniowałem – wyjaśnia krótko sam kierowca.

Bohaterscy kierowcy

Władze Warszawy wraz Zarządem Transportu Miejskiego i pracodawcami nagradzają co roku kilkudziesięciu kierowców-bohaterów, zarówno mężczyzn jak i kobiety. Kierowcy udzielają pomocy przedmedycznej pasażerom pieszym lub ofiarom wypadków na drodze, a nawet gaszą palące się pojazdy. Sytuacje, w których kierowca musi bronić pasażerów przed agresywnymi osobami – tak jak w tym przypadku – należą jednak do rzadkości.

Zdarza nam się co jakiś czas, że kierowcy interweniują w obronie bitych lub nagabywanych przechodniów będących poza autobusem – dodaje rzecznik MZA Adam Stawicki. – W takich sytuacjach kierowcy podjeżdżają i umożliwiają ucieczkę pokrzywdzonemu do autobusu, zamykając następnie drzwi przed napastnikiem.

Procedurę zgłaszania zdarzeń nadzwyczajnych w warszawskich środkach komunikacji objaśnia Tomasz Kunert, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego: - W przypadku zauważenia zdarzenia nadzwyczajnego kierowca lub motorniczy ma obowiązek poinformować o tym przez radio swojego dyspozytora, a następnie wykonywać jego polecenia. A jeśli sytuacja tego wymaga ma obowiązek w pierwszej kolejności wezwać służby ratunkowe jak Policja, Straż Miejska, Pogotowie Ratunkowe itp. Warto pamiętać, że każdy pojazd jest pozycjonowany przez GPS oraz wyposażony w kamery monitoringu.

Listy z podziękowaniami

ZTM co roku otrzymuje kilkadziesiąt pochwał dla kierowców i motorniczych za interwencje. Oto kilka z nich:

Szczere słowa uznania dla kierowcy autobusu 182 który na przystanku marszałkowska w kierunku politechniki bez zawahania stanął w obronie bitej na przystanku dziewczyny w dniu 28.01.2021 ok godz 22.

Chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować kierowcy autobusu linii 166, numer 1201, który w dniu 23 listopada około godziny 15.40 w pobliżu przystanku Tor Stegny 03 był świadkiem potrącenia naszego syna jadącego na rowerze przez kierowcę samochodu osobowego który zbiegł z miejsca kolizji. Kierowca najpierw swoim autobusem zastawił naszego syna, żeby nikt go powtórnie nie potrącił, później pomógł mu się podnieść z jezdni i odprowadził do policjantów którzy akurat na przystanku dokonywali czynności w związku z innym zdarzeniem no i jeszcze zgłosił się jako świadek chcąc zeznawać w naszej sprawie.

Kierowca linii 187, numer boczny 2231, 10.08.2021 około godziny 9, gdy zauważył człowieka leżącego w trawie za przystankiem opuścił autobus i upewnił się, czy nie ma potrzeby wezwać pogotowia. Był to zwykły, ludzki odruch, niemniej zasługuje na pochwałę, zwłaszcza że wiele osób przechodziło obok tego obojętnie.

Chciałem napisać pochwale dla kierowcy autobusu linii 138 w kierunku „Zajezdnia utrata” który dnia 05.01.2021 o godzinie około 16:55 pomógł kierowcy u którego płonął samochód. Kierowca autobusu niezwłocznie wyciągnął 2 gaśnice i swoim działaniem pomógł zgasić ogień jeszcze przed przyjazdem jednostki Straż Pożarnej. Wielkie podziękowanie dla takiego kierowcy który w każdej sytuacji zostaje człowiekiem!

Chciałabym bardzo pochwalić Pana lub Panią Kierowcę autobusu nr 136, prowadzącego w czwartek 20.05 autobus nr 136 w kierunku Maklakiewicza (kurs skrócony) i mijający przystanek Dunikowskiego ok. godz. 22:51. Osoba kierująca była bardzo czujna i na małym rondzie przed przystankiem wypatrzyła w ciemnościach jeża, błyskawicznie zatrzymała się na rondzie i pozwoliła jeżowi przetuptać bezpiecznie na trawnik. Wszystko to wyglądało uroczo - ogromny, przegubowy autobus i mały pędrak tuptający przed jego maską. Widok świetnie nadawałby się do kreskówki i wycisnąłby łzy u każdego oglądającego.