null

Jak dbać o pszczoły w mieście?

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Osiem drewnianych uli ustawionych koło siebie na wypłowiałej trawie. W tle rosnące drzewa
Ule na terenie MPWiK

Coraz częściej w miejskiej przestrzeni pojawiają się ule i domy dla owadów. Swój wkład w te rosnące statystyki mają też warszawskie jednostki i dzielnice. Z okazji Światowego Dnia Pszczół warto przypomnieć, jak o te pożyteczne owady dba stolica.

Miejskie pasieki, domki dla owadów w wybranych dzielnicach, sadzenie miododajnych roślin czy utrzymywanie naturalnych łąk z ograniczonym koszeniem – to część działań realizowanych w stolicy z myślą o pszczołach. Miasto od kilku lat podejmuje inicjatywy, aby zwiększyć liczbę i bezpieczeństwo tych owadów.

Ule w środku miasta

Swoimi pasiekami może pochwalić się już ponad połowa warszawskich dzielnic. Ule pojawiają się najczęściej w parkach, ale można zobaczyć je także przy niektórych ośrodkach kultury, placówkach edukacyjnych czy nawet na dachu jednego z urzędów dzielnicy. W każdej z pasiek żyje po kilkaset tysięcy owadów. Zdecydowanie największą liczbą domków dla pszczół mogą pochwalić się Wilanów i Targówek. W pierwszej z dzielnic w otoczeniu łąk kwietnych przy ul. Włóki od 2016 r. działa Pasieka Edukacyjna z 15 ulami. W sumie jest tam aż około 1 mln pszczół! W pasiece dyżuruje też pszczelarz, który chętnie opowie o zwyczajach tych owadów. Jeszcze więcej uli – aż 27 – znajduje się na Targówku przy Domu Kultury Świt. W ramach Pasieki Sąsiedzkiej pszczołami, pod nadzorem mistrza pszczelarskiego, opiekuje się tam lokalna społeczność pszczelarzy-amatorów.

Domy dla pszczół tworzy również coraz więcej miejskich jednostek. W 2019 r. 5 uli z 300 tys. owadów pojawiło się na bocznicy Szybkiej Kolei Miejskiej. W tym samym roku kolejnych 5 domków na 30-hektarowym terenie Stacji Techniczno-Postojowej Kabaty postawiło Metro Warszawskie. Później ta liczba zwiększyła się do 6. A to tylko część miejskich spółek, którym zależy na losie pszczół. Swoje ule od 2020 r. ma także Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji – to w sumie 8 domków, w których mieszka około 400 tys. owadów. Kolejna pasieka powstała także w 2021 r. na terenie zajezdni Miejskich Zakładów Autobusowych przy Stalowej, w sąsiedztwie ogródków działkowych. W 4 domkach mieści się tam nawet 140 tys. owadów. Sześcioma ulami może pochwalić się też Pałac Kultury i Nauki.

Przestrzeń przyjazna owadom

Poza ulami, w miejskiej przestrzeni coraz częściej pojawiają się też domki i hotele dla owadów. Obecnie w stołecznych dzielnicach – głównie w miejskich parkach i na skwerach – jest ich już ponad 200. Bardzo często o ich powstaniu decydują sami mieszkańcy, głosując na konkretne projekty z budżetu obywatelskiego. Warszawiacy mogą również sami wykonać takie lokum dla owadów – tematyczne warsztaty prowadzone są w Pawilonie Edukacyjnym „Kamień”.

Miejskim pszczołom sprzyja też duża liczba łąk. W Warszawie ogrodnicy Zarządu Zieleni opiekują się około 146 ha łąk i ostoi przyrodniczych na terenie swoich parków oraz około 50 ha trawników przyulicznych, które wyłączono z cyklicznego koszenia, pozostawiając je jako łąki miejskie.

Tam, gdzie pozwalają na to warunki, miejscy ogrodnicy sadzą drzewa pożyteczne dla pszczół, m.in. klony, kasztanowce, lipy. O miododajne rośliny dbają również dzielnice.

Edukacja

Stołeczne ule często służą także celom edukacyjnym – specjalne zajęcia organizowane są m.in. dla dzieci i młodzieży. Młodzi warszawiacy mogą dzięki temu dowiedzieć się więcej o roli pszczół w ekosystemie. Niektóre dzielnice prowadzą też warsztaty dotyczące miejskiego pszczelarstwa oraz organizują akcje miodobrania.

W wiosce ekologicznej Koło Pszczół na Woli funkcjonuje także domek do apiterapii, w którym odwiedzający mogą odpocząć i posłuchać pszczół.