null

Bitwa Warszawska w 1920 roku

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Znaczenie historyczne Bitwy Warszawskiej docenił ambasador Wielkiej Brytanii, w przedwojennej Warszawie lord Edgar Vincent D′Abernon, który nazwał ją już w tytule swojej książki „Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata”. W jednym z artykułów opublikowanych w sierpniu 1930 r. napisał, że „Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920”.

Znaczenie historyczne Bitwy Warszawskiej docenił ambasador Wielkiej Brytanii, w przedwojennej Warszawie lord Edgar Vincent D′Abernon, który nazwał ją już w tytule swojej książki „Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata”. W jednym z artykułów opublikowanych w sierpniu 1930 r. napisał, że „Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920”.

W 1928 r. francuski gen. Louis Faury porównał Bitwę Warszawską do Bitwy pod Wiedniem stoczonej przez Jana III Sobieskiego: „Przed dwustu laty Polska pod murami Wiednia uratowała świat chrześcijański od niebezpieczeństwa tureckiego; nad Wisłą i nad Niemnem szlachetny ten naród oddał ponownie światu cywilizowanemu usługę, którą nie dość oceniono”.

W 1979 r. Simon Goodough znany popularyzator historii wojen i wojskowości w wydanej  przez siebie książce „Tactical Genius in Battle” w uznaniu talentów dowódczych marszałka Józefa Piłsudskiego postawił go w kręgu zwycięzców 27 największych bitew w dziejach świata. Wymienił go w szeregu takich strategów jak Temistokles, Aleksander Wielki, Juliusz Cezar, Gustaw Adolf czy Kondeusz.

Nazywana też przez historyków wojskowych „cudem nad Wisłą” rozegrała się w dniach 12-25 sierpnia 1920 r. na przedpolach Warszawy i wkrótce potem znalazła się na liście najbardziej przełomowych i znaczących w historii bitew świata, ponieważ to właśnie ona bezspornie zadecydowała w tamtym czasie o zachowaniu przez Polskę niedawno odzyskanej niepodległości oraz uchroniła Europę Zachodnią przed wybuchem rewolucji komunistycznej.

Autorem planu zwycięskiej bitwy warszawskiej w sierpniu 1920 r. był Szef Sztabu Generalnego WP gen. Tadeusz Rozwadowski, a kluczową rolę odegrał w niej manewr oskrzydlający zgrupowanych jednostek Wojska Polskiego oskrzydlający duże siły Armii Czerwonej, który osobiście przeprowadził w tym czasie Naczelny Wódz marszałek Józef Piłsudski, który 16 sierpnia wyprowadził znad Wieprza, przy jednoczesnym związaniu głównych sił bolszewickich na przedpolach Warszawy.

W nocy z 5 na 6 sierpnia 1920 r. w Belwederze zostały opracowane ogólne koncepcje rozegrania bitwy na przedpolach Warszawy. W myśl owych ustaleń zamierzano częścią sił zatrzymać uderzenie rosyjskie przed Warszawą, a na prawym skrzydle odtworzyć odwody operacyjne i błyskawicznie uderzyć nimi na południową flankę jednostek Armii Czerwonej.

Rankiem 6 sierpnia 1920 r. marszałek Józef Piłsudski wybrał i zatwierdził ostatecznie rejon koncentracji wojsk do przeciwuderzenia. Z zaproponowanych przez szefa Sztabu Generalnego, gen Tadeusza Rozwadowskiego okolic Garwolina lub Wieprza, Józef Piłsudski zdecydował się na wybór tego drugiego. Przedstawiciel francuskiej misji wojskowej gen. Maxime Weygand preferował jednak bliski Warszawy rejon koncentracji i płytki, mniej ryzykowny manewr oskrzydlający z możliwością pogłębienia obrony na kierunku stolicy. Marszałek Józef Piłsudski zdecydował się jednak przesunąć grupę uderzeniową na południe, poza linię rzeki wieprz i tym samym wykonać głęboki manewr nie tylko na skrzydła bolszewickiego Frontu zachodniego, ale również na jego tyły.

Po południu 6 sierpnia 1920 r. został wydany rozkaz nr 8358/III, który uruchamiał realizację całego planu operacji.

W nocy z 8 na 9 sierpnia 1920 r. gen. Tadeusz Rozwadowski opracował specjalny rozkaz operacyjny nr 10 000, będący ostateczną modyfikacją planu wielkiej bitwy warszawskiej. Zakładał on dodatkowe wzmocnienie Frontu Północnego i nakładał na 5 Armię dowodzoną przez gen. Władysława Sikorskiego poza zadaniami defensywnymi, również zadania
o charakterze ofensywnym.

12 sierpnia 1920 r. marszałek Józef Piłsudski udał się do Kwatery Głównej w Puławach,
a  przed wyjazdem złożył na ręce premiera Wincentego Witosa dymisję z funkcji Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza. W liście do premiera zaznaczył, że jego zdaniem, skoro rozmowy pokojowe z bolszewikami nic nie dały, Polska musi liczyć na pomoc krajów Ententy, a te uzależniają ją od odejścia z życia politycznego kraju jego osoby. Premier Wincenty Witos jednak dymisji tej nie przyjął.

13 sierpnia 1920 r., w pierwszym dniu bitwy, nastąpiło silne natarcie dwóch sowieckich związków taktycznych, dywizji z 3 Armii i jednej dywizji z 16 Armii, które nacierały na Warszawę z północno-wschodniego. Dywizje te uderzyły pod Radzyminem, gdzie  przełamały obronę 11 Dywizji płk. Bolesława Jaźwińskiego i zdobyły Radzymin. Następnie jedna z nich ruszyła w kierunku Pragi, a druga skręciła w prawo – na Nieporęt i Jabłonną. Rozpoczęła się wtedy dramatyczna bój pod Radzyminem, która w polskiej legendzie mylnie uznawany jest za „bitwę warszawską”.
Niepowodzenie to skłoniło dowódcę polskiego Frontu Północnego do wydania dyspozycji wcześniejszego rozpoczęcia działań zaczepnych przez 5 armię dowodzoną przez gen. Władysława Sikorskiego z obszaru Modlina, by tym samym odciążyć 1 Armię osłaniającą Warszawę.

14 sierpnia 1920 r., zacięte walki wywiązały się już wzdłuż wschodnich i południowo-wschodnich umocnień przedmościa warszawskiego – na odcinku od Wiązowny po rejon Radzymina. Wszędzie tam siły polskie stawiały twardy i bohaterski opór i nacierające oddziały Armii Czerwonej nie uzyskały poważniejszych sukcesów militarnych.
15 sierpnia 1920 r. koncentryczne natarcie odwodowych dywizji polskich: 10 Dywizji gen. L. Żeligowskiego i 1 Dywizji Litewsko-Białoruskiej gen. J. P. Rządkowskiego i po całodziennych niezwykle krwawych bojach przyniosło duży sukces. Odzyskany został bowiem utracony wcześniej Radzymin, dzięki czemu oddziały polskie wróciły na utracone przed dwoma dniami pozycje.

16 sierpnia 1920 r. na liniach bojowych przedmościa warszawskiego toczyły się nadal intensywne walki, ale sytuacja wojsk polskich ulegała częściowej poprawie.
W strefie Modlina działania wojenne początkowa nie dawały również wyraźnego rozstrzygnięcia.

5 Armia gen. Władysława Sikorskiego, która z rozkazu dowódcy Frontu Północnego  Frontu przeszła 14 sierpnia 1920 r. do natarcia w kierunku Nasielska.
16 sierpnia 1920 r. koncentryczne uderzenie 5 Armii gen Władysława Sikorskiego, wyprowadzone z Modlina i znad Wkry, doprowadziło do zdobycia Nasielska. Dało to możliwość kontynuowania pomyślnych działań w kierunku Serocka i Pułtuska.
Natomiast na lewym skrzydle frontu polskiego sytuacja układała się niepomyślnie, ponieważ oddziały Armii Czerwonej parły bez przeszkód na Płock, Włocławek i Brodnicę, a w rejonie Nieszawy rozpoczęły one forsowanie Wisły.

To właśnie pod wpływem tych wiadomości, które napływały z rejonu Warszawy, Włocławka i Brodnicy marszałek Józef Piłsudski zdecydował się rozpocząć manewr zaczepny znad dolnego Wieprza.
16 sierpnia 1920 r. rozpoczęło się oczekiwane kontruderzenie. Polskie dywizje grupy uderzeniowej ruszyły szerokim frontem, by już w drugim dniu natarcia dotrzeć do szosy Warszawa-Brześć. Prawe skrzydło natarcia osłaniała 3 Dywizja Piechoty Legionów 3 maszerująca na Włodawę i Brześć. Pod Warszawą oddziały Armii Czerwonej zostały związane energicznym zwrotem zaczepnym sił polskich przedmościa, wspartych czołgami
i atakującymi w kierunku na Mińsk Mazowiecki, dzięki czemu postępy uzyskane
w pierwszym dniu natarcia były znaczne.

W tym samym czasie reszta wojsk polskich przeszła do frontalnej kontrofensywy na całej długości frontu. 5 Armia gen. Władysława Sikorskiego znad Wkry uderzyła na XV i III Armie bolszewickie. Co doprowadziło błyskawicznie do nieskoordynowanego odwrotu jednostek Armii Czerwonej. Część sił bolszewickich, 3 korpus kawalerii oraz część 4 i 15 armii nie mogąc się przebić na wschód 24 sierpnia 1920 r. przekroczyła granicę niemiecką
i została internowana na terytorium Prus Wschodnich.

Straty strony polskiej w czasie trwania Bitwy Warszawskiej wyniosły: ok. 4500 zabitych, 22 tys. rannych i 10 tys. zaginionych. Szkody wyrządzone bolszewikom są trudne do precyzyjnego oszacowania. Niemniej większość historyków przyjmuje, że podczas bitwy poległo ok. 25 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, 60 tys. trafiło do polskiej niewoli, a 45 tys. zostało internowanych przez Niemców.